Przedstawiono nową propozycję polityki, która zakłada wykorzystanie dachów obiektów komercyjnych i przemysłowych w Australii jako sieci małych farm słonecznych, które będą magazynować energię elektryczną w akumulatorach w południe i przesyłać ją do sieci w godzinach szczytu.

Koncepcja „Business Power”, szczegółowo opisana w dokumencie konsultacyjnym opublikowanym we wtorek przez Victoria Energy Policy Centre, opowiada się za rozwojem ogólnopolskiej sieci dużych dachowych instalacji fotowoltaicznych, które byłyby zdolne do handlu „za licznikiem” na hurtowym rynku energii elektrycznej.

VEPC twierdzi, że posunięcie to mogłoby zaspokoić jedną czwartą krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną i umożliwić wycofanie węgla bez konieczności przeprowadzania dużych nowych prac przesyłowych.

Prawidłowa kalibracja ram – i utrzymanie ich poza kontrolą istniejących regulatorów energii – spowodowałaby uwolnienie do sieci ogromnych ilości nowej energii słonecznej, twierdzi profesor Bruce Mountain z Victoria University, dyrektor Victoria Energy Policy Centre i główny autor projektu polityki.

Mountain, który otwarcie wyrażał swój sprzeciw wobec niektórych dużych projektów przesyłowych proponowanych w celu dostosowania Australii do odnawialnych źródeł energii, twierdzi, że pomysł ten jest podyktowany pilną potrzebą zastąpienia wytwarzania energii z węgla bez generowania wysokich kosztów społecznych i lokalnych kosztów środowiskowych.

Twierdzi, że wykorzystanie hektarów istniejących dachów w całym kraju eliminuje problemy związane z pozwoleniem społecznym na zmianę przeznaczenia gruntów, koniecznością budowy nowych linii przesyłowych i koniecznością przechodzenia przez długotrwałe procesy zatwierdzania na szczeblu stanowym i federalnym.

Co najważniejsze, zajmie ona moce przerobowe do 10 gigawatów (GW) niewykorzystanych dotychczas sieci dystrybucyjnych – liczba ta została ustalona na podstawie obliczeń przeprowadzonych wcześniej w tym roku przez firmę zajmującą się oprogramowaniem Neara.

Jak czytamy w raporcie, przy odpowiednim rozwinięciu sieć komercyjnych i przemysłowych paneli słonecznych mogłaby pokryć co najmniej jedną czwartą rocznego zużycia energii elektrycznej w Australii – i to w dużej mierze w okresach, gdy nie świeci słońce.

„Energia słoneczna na dachach jest naszym drugim co do wielkości źródłem czystej energii i prawdopodobnie wkrótce będzie naszym największym. Myślę, że [obiekty komercyjnych i przemysłowych nieruchomości w Australii] mają potencjał, aby stać się dwa razy większe” – mówi Mountain.

„W przypadku sektora biznesowego powinniśmy ukierunkować politykę na przekształcenie ich w mini elektrownie, aby zaopatrywały sieć. Oczywiście będą również same się zaopatrywać, to jest tego częścią, ale polityka jest zaprojektowana tak, aby obejmować to, a także eksport sieciowy, zwłaszcza poza okresami szczytu słonecznego”.

Schemat działania Business Power jest stosunkowo prosty: naliczać „cenę minimalną za energię słoneczną” przed godziną 11:00 i po godzinie 14:00 w wysokości 100 USD za megawatogodzinę (MWh), a także „cenę minimalną za rozładowanie akumulatora” między godziną 18:00 a 21:00 w wysokości 200 USD/MWh.

Stworzyłoby to zachętę do wprowadzania do sieci zasilania energią słoneczną z akumulatorów, które są podtrzymywane za licznikiem, przed okresami szczytowego zapotrzebowania na energię elektryczną; zachęcałoby to do korzystania z akumulatorów w celu przejęcia zasilania w południe, a następnie rozładowywania tych akumulatorów w godzinach szczytu wieczornego.

Usuwanie niepewności

W raporcie wskazano również, że ważne jest, aby nowe ramy prawne nie znalazły się w rękach obecnych organów regulacyjnych, tj. Australijskiej Komisji Rynku Energii (AEMC) i Australijskiego Regulatora Energii (AER), co pozwoli uniknąć konfliktów interesów.

Ale jak w przypadku każdej struktury, Mountain zauważa, że istnieją niepewności co do szczegółów. Struktura cenowa może być zbyt niska lub zbyt wysoka, może nie obniżyć cen energii elektrycznej, przedsiębiorstwa mogą nadal nie chcieć angażować się w generowanie energii dla krajowej sieci, a dostawcy sieci mogą lubić lub nie.

Twierdzi, że sprzeciw operatorów sieci, obawiających się nowego zagrożenia strategicznego, można rozwiać za pomocą interwencji rządu.

„Niektórzy z bardziej doświadczonych strategicznie ludzi dostrzegą, że dzięki temu zyskają większy wpływ, a niektórzy z bardziej doświadczonych przedstawicieli rządów stanowych dostrzegą, że istnieje konkurencja”.

Mountain przytacza przykład Australii Południowej, która została zmuszona do szybkiego przejścia na energię odnawialną na wczesnym etapie obowiązywania Celu w zakresie energii odnawialnej ze względu na „wyeksploatowane” generatory węglowe i ograniczenie przez AGL wytwarzania gazu.

„Jeśli chodzi o odsetek płatności RET, Australia Południowa otrzymała zdecydowanie największą ich część”.

Mountain spodziewa się, że jeśli rząd federalny wdroży plan Business Power, niektóre sieci dystrybucyjne wykorzystają szansę i staną się strategicznymi graczami, dostarczając energię elektryczną do i od wielu dużych klientów, zamiast biernie pobierać elektrony od garstki dużych generatorów.

Jeśli chodzi o koszty, analiza wskazuje, że ten model dachowych instalacji solarnych zasilanych akumulatorami prawdopodobnie będzie opłacalny w porównaniu z alternatywami, a inwestycja Business Power ma szansę zwrócić się dzięki obniżkom cen hurtowych i detalicznych, nawet po uwzględnieniu zwrotu kosztów polisy.

W analizie wskazano również, że takie podejście byłoby skuteczniejsze w zachęcaniu do szerszego stosowania energii słonecznej w budownictwie i infrastrukturze niż obecny federalny program dotyczący małych odnawialnych źródeł energii, który jest obecnie wycofywany i ogranicza się do instalacji o maksymalnej mocy 100 kW.

Według raportu Business Power, w ciągu czterech lat, do roku 2023, liczba instalacji fotowoltaicznych na dachach domów będzie rosła o około 2,5 GW rocznie, podczas gdy w obiektach komercyjnych i przemysłowych wzrost ten wyniesie zaledwie 500 MW rocznie.

Dodatkową korzyścią planu VEPC będzie wprowadzenie zachęt do magazynowania energii poza licznikiem.

„Choć sukces nie jest gwarantowany, istnieją powody do optymizmu i przekonania się, że niewiele się straci, jeśli się spróbuje” – czytamy w dokumencie dyskusyjnym.

„Niewiele polityk energetycznych oferuje takie połączenie potencjalnie ogromnego wzrostu i łatwo zarządzanego ryzyka spadku. Decydenci polityczni, uczestnicy rynku i grupy interesu są zachęcani do nie tracenia czasu na szczegółowe rozważania tego”.

Tosyalı Demir Çelik i Yacizi Demir Celik zamierzają zbudować elektrownie słoneczne, które pokryją wszystkie ich potrzeby w zakresie energii elektrycznej. Dałoby to dwóm tureckim producentom stali przewagę w wysyłaniu swoich produktów na Zachód, ponieważ byliby zwolnieni z podatku od emisji dwutlenku węgla na granicy.

Jeszcze przed rozpoczęciem okresu przejściowego Mechanizmu Dostosowania Granicznego (CBAM) Unii Europejskiej wysokie koszty energii przyczyniły się do zamknięcia jednej huty stali na Bałkanach Zachodnich, a inna ponosi duże straty. Niektóre inne kraje i firmy z sektora w Europie Południowo-Wschodniej czynią względne postępy w dekarbonizacji i ustalaniu cen CO2. Tymczasem tureccy producenci stali nie tracą czasu.

Tosyalı Demir Çelik inwestuje 1,8 EUR (48,3 mln TRY) w budowę elektrowni słonecznej o mocy szczytowej 88 MW w Toprakkale w prowincji Osmaniye. Projekt na południu kraju ma składać się z paneli fotowoltaicznych o mocy 730 W każdy.

Teren o powierzchni 147 hektarów znajduje się w strefie przemysłowej Cebelibereket Erzin. Producent żelaza i stali spodziewa się, że system solarny wygeneruje 245 GWh rocznie i zasili jego zakład produkcyjny w tym rejonie.

Prace budowlane i montażowe powinny zostać ukończone w ciągu 17 miesięcy. Planowany okres eksploatacji obiektu wynosi 25 lat. Tosyalı Demir Çelik pracuje nad projektem w ramach swoich starań o zostanie globalnym graczem w zielonej stali.

Yazıcı Demir Çelik podpisuje umowę na budowę elektrowni fotowoltaicznej pod klucz

Yazıcı Demir Çelik, spółka działająca w ramach Diler Holding, poinformowała, że zamierza wybudować elektrownie słoneczne o mocy 50 MW w Afyon i 60 MW w Ankarze.

Według doniesień tureckich mediów, firma podpisała umowę z YEO Technology (YEO Teknoloji Enerji ve Endüstri) jako wykonawcą.

Umowa typu „pod klucz” obejmuje znalezienie lokalizacji, uzyskanie praw użytkowania i pozwoleń, przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko (OOŚ), a także budowę elektrowni fotowoltaicznej, podstacji wysokiego napięcia i linii energetycznych. Producent przemysłowy podkreślił swoje cele dekarbonizacji, a także politykę UE mającą na celu osiągnięcie neutralności klimatycznej.

Piece łukowe elektryczne są łatwiejsze do dekarbonizacji

Zarówno zakład Tosyalı Demir Çelik, jak i huta Yazıcı Demir Çelik w Iskenderun w prowincji Hatay na południowym wschodzie to piece łukowe. Technologia ta jest przeznaczona głównie do złomu stalowego, więc emisja gazów cieplarnianych jest zwykle znacznie niższa niż w wielkich piecach. Znacznie łatwiej jest je również zdekarbonizować.

Dwóch tureckich producentów stali poinformowało również, że elektrownie słoneczne pokryją ich całkowite zapotrzebowanie na energię elektryczną. Przy odpowiedniej weryfikacji i raportowaniu ich produkty zostaną zwolnione z CBAM i innych podatków granicznych od emisji dwutlenku węgla na Zachodzie.

Huta stali Željezara Nikšić w Czarnogórze była własnością Tosçelik, części Tosyalı Holding, zanim została zamknięta kilka lat temu. Tosyalı Holding produkuje również aluminium. Wspomniana wyżejborykająca się z problemami huta stali to ArcelorMittal Zenica w Bośni i Hercegowinie.

Odnawialne źródła energii (OZE) - przyszłość energetyki

W erze dynamicznych zmian klimatycznych i rosnącej świadomości ekologicznej, odnawialne źródła energii (OZE) zyskują na znaczeniu. W kontekście globalnej transformacji energetycznej, elektrownie słoneczne i wiatrowe uznaje się za kluczowe technologie przyszłości. Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) podkreśla, że "bez OZE nie będzie przyszłości". Rozwój tych sektorów oferuje nie tylko ścieżkę do redukcji śladu węglowego, ale również otwiera nowe perspektywy dla inwestorów poszukujących drogi do etycznego inwestowania.

Sprowadzanie produkcji do własnych krajów

Jednym z kluczowych trendów OZE w roku 2024 jest relokacja produkcji komponentów OZE do krajów, gdzie te inwestycje są realizowane. Szczególnie widoczne jest to w największych gospodarkach, które czują się zbyt zależne od Chin. W ramach tego trendu, istotną inicjatywą jest IRA (Inflation Reduction Act) czyli jedna ze sztandarowych ustaw gabinetu Joe Bidena. Ma ona na celu stymulowanie krajowej produkcji oraz infrastruktury, w tym znaczące inwestycje w sektor OZE. Jej wynikiem jest ogłoszenie budowy wielu fabryk paneli, wiatraków i baterii w USA. Podobne starania czyni Unia Europejska, która zabezpiecza europejskie rezerwy litu. Pierwiastek ten jest niezbędny do rozwoju przemysłu baterii, które to znajdują zastosowanie w magazynowaniu energii słonecznej i wiatrowej.

Dla inwestorów, taki kierunek polityczny może sygnalizować stabilne i wspierane przez rząd środowisko inwestycyjne, a tym samym zwiększać potencjalne korzyści z inwestowania w elektrownie słoneczne i wiatrowe na terenie własnego kraju. Rozbicie łańcucha dostaw na wiele podmiotów zmniejsza ponadto ryzyko wystąpienia niedoborów kluczowych elementów jak miało to miejsce podczas globalnych niedoborów chipów komputerowych.

Wpływ na zdrowie i bezpieczeństwo publiczne

Oprócz korzyści ekonomicznych i ekologicznych, inwestycje w OZE mają również znaczący wpływ na zdrowie i bezpieczeństwo publiczne. Redukcja emisji zanieczyszczeń powietrza, która wynika z zastępowania paliw kopalnych odnawialnymi źródłami energii, prowadzi do poprawy powietrza, co ma bezpośredni wpływ na zdrowie populacji. Mniejsze zanieczyszczenie powietrza zmniejsza ryzyko chorób układu oddechowego i sercowo-naczyniowego. Wzrasta ilość publikacji naukowych o korzyściach z dekarbonizacji gospodarki a temat zysku na zdrowiu publicznym pojawia się coraz częściej.

Bezpieczeństwo publiczne i ochrona infrastruktury krytycznej to tematy, których popularność znacząco wzrosła przez wojnę na Ukrainie. Rozproszona sieć OZE to nie tylko utrudnienie zbrojnego ataku. Inwestycje w OZE to uniezależnienie się od importu ropy i gazu z krajów o niestabilnych lub autorytarnych reżimach politycznych. Transformacja energetyczna staje się drogą do stabilizacji geopolitycznej. Dzięki tym korzyściom, inwestowanie w OZE staje się nie tylko atrakcyjną opcją inwestycyjną, ale także ważnym krokiem w kierunku zdrowego i bezpiecznego społeczeństwa. OZE to więcej niż etyczne inwestycje, to dążenie do zdrowego i demokratycznego społeczeństwa.

Magazynowanie energii

Magazynowanie energii staje się kluczowym elementem w rozwoju sektora OZE. W miarę jak inwestycje w elektrownie słoneczne i inwestycje w wiatraki rosną, rośnie także potrzeba efektywnego zarządzania nadwyżkami produkowanej energii. Systemy magazynowania energii umożliwiają przechowywanie energii wytworzonej w okresach niskiego zapotrzebowania i jej wykorzystanie w momentach szczytowego zapotrzebowania. Główna metoda to systemy bateryjne i elektrownie szczytowo-pompowe ale testowane są też magazyny ciśnieniowe i grawitacyjne. Dla inwestorów oznacza to większą stabilność i niezawodność dostaw energii z elektrowni OZE. W konsekwencji inwestycje w wiatraki lub farmy fotowoltaiczne są łatwiejsze do wyceny. Nic dziwnego, że spodziewany wzrost rynku magazynów energii to ponad 20% rocznie.

Magazynowanie energii to nie tylko zysk ale też szansa na lepsze zarządzanie siecią energetyczną, minimalizując ryzyko przerw w dostawach i zwiększając ogólną wydajność systemu energetycznego. Rozwój technologii magazynowania energii również otwiera drzwi do integracji z mikrosieciami, co jest szczególnie ważne w odległych i słabo rozwiniętych regionach, gdzie brakuje stabilnych dostaw energii. W miarę jak technologia ta staje się bardziej zaawansowana i dostępna, możemy spodziewać się dalszego wzrostu inwestycji i zainteresowania ze strony inwestorów poszukujących stabilnych i zrównoważonych OZE.

Śledzenie cyklu życia produktu i gospodarka o obiegu zamkniętym

Kwestią, która odstrasza niektóre osoby od inwestowania w OZE jest strach o łączny ślad węglowy takich inwestycji. Jest to popularny mit, bilans emisyjny OZE już teraz jest bardzo korzystny dla środowiska. Inwestorów szukających etycznego inwestowania ucieszy zapewne fakt, że korzystny bilans jest dalej poprawiany między innymi przez trend dokładnego badania cyklu życia produktu. Przykładowym działaniem jest wprowadzenie certyfikatów dla baterii w Unii Europejskiej, mających na celu promowanie zrównoważonej produkcji i recyklingu. Zgodnie z tymi przepisami, wprowadzonymi w ramach Europejskiego Zielonego Ładu, wszystkie baterie sprzedawane w UE muszą posiadać "paszport baterii". Paszport taki, obowiązkowy dla baterii w środkach transportu oraz każdej powyżej 2kWh umożliwia śledzenie ich pochodzenia oraz wpływu na środowisko przez cały cykl życia.

Szybko rosnącym trendem OZE jest gospodarka o obiegu zamkniętym. Prowadzone są starania, żeby każde urządzenie mogło służyć jak najdłużej i było łatwo naprawialne a następnie poddane recyklingowi. Presję wywołują ustawy i przepisy jak np. wymaganie przez UE wymienialności baterii w telefonie od roku 2027 lub obowiązek przedłużania gwarancji o rok po każdej naprawie opisany w dyrektywie R2R. Presja na zmiany nie jest jednak tylko efektem przepisów ale także mechanizmem rynkowym. Firmy walczące o opracowanie nowych mechanizmów recyklingu konkurują o ogromny strumień pieniędzy.

Osoby inwestujące w elektrownie wiatrową na pewno zainteresuje informacja, że duńska firma DecomBlades od 2023 jest w stanie odzyskiwać włókno szklane ze zużytych łopat wiatraków. Szukając odzysku paneli warto śledzić francuską firmę ROSI, która otrzymała 22 miliony euro dotacji z EBC na budowę fabryki. Obiecana przez ROSI technologia prowadzi do odzysku niemal 100% pierwiastków z paneli słonecznych. Ci, którzy chcą posiadać etyczne inwestycje zyskują dzięki takim wiadomościom kolejny argument na rzecz elektrowni wiatrowych a wraz z rozwojem trendu obiegu zamkniętego, będą zyskiwali kolejne.

Inwestycje w OZE powinny wiązać się z odpowiedzialnością za planetę

Rynek OZE to rynek dynamicznych zmian i zbiegu różnorodnych trendów

Rynek OZE rozwija się stabilnie od wielu lat a jego dalszy rozwój jest prognozowany w bardzo dużej liczbie badań i raportów. Spektrum trendów na niego oddziaływujących jest bardzo szerokie ale zapoznając się z nimi inwestor jest w stanie podjąć decyzje w sposób bardziej strategiczny i przemyślany. Inwestycje w OZE to rynek coraz bardziej dojrzały i nieustannie ważny w kontekście nie tylko zysków ale także etycznego inwestowania i przyszłości następnych pokoleń. Znajduje to odbicie w polityce, społeczeństwie i relacjach międzynarodowych.

Ulga termomodernizacyjna to korzystne rozwiązanie dla właścicieli i współwłaścicieli budynków jednorodzinnych, którzy chcą zwiększyć efektywność energetyczną swoich domów. Dzięki tej uldze można odliczyć określone wydatki poniesione na modernizację cieplną budynku, co przyczynia się do zmniejszenia kosztów związanych z ogrzewaniem i poprawy komfortu mieszkania.

Dla kogo jest ulga termomodernizacyjna?

Ulga termomodernizacyjna przysługuje właścicielom i współwłaścicielom budynków jednorodzinnych, zarówno osobom fizycznym, jak i przedsiębiorcom, którzy chcą zmodernizować swoje domy w celu poprawy efektywności energetycznej.

Kiedy przysługuje ulga?

Ulga przysługuje w przypadku poniesienia wydatków na przedsięwzięcia termomodernizacyjne, które są zakończone w ciągu trzech lat od końca roku podatkowego, w którym poniesiono pierwszy wydatek. Wydatki muszą być udokumentowane fakturami VAT od czynnych podatników.

Jak obliczyć ulgę termomodernizacyjną?

Odliczeniu podlegają wydatki do maksymalnej kwoty 53 000 zł na wszystkie przedsięwzięcia termomodernizacyjne. Kwota odliczenia obejmuje również podatek VAT, pod warunkiem, że nie został on odliczony na podstawie ustawy o podatku od towarów i usług. Jeśli wydatki przekraczają roczny dochód, można je odliczyć w kolejnych latach, ale nie dłużej niż przez sześć lat.

Jak udokumentować prawo do ulgi?

Aby skorzystać z ulgi, należy posiadać faktury VAT wystawione przez podatników, którzy nie korzystają ze zwolnienia z VAT. Faktury muszą dokumentować wydatki zgodne z rozporządzeniem Ministra Inwestycji i Rozwoju, które określa wykaz materiałów budowlanych, urządzeń i usług związanych z realizacją przedsięwzięć termomodernizacyjnych.

Jakie zeznanie złożyć?

Odliczenia dokonuje się w rocznym zeznaniu podatkowym PIT-36, PIT-36L, PIT-37 lub PIT-28, do którego należy dołączyć załącznik PIT/O. W załączniku tym wykazuje się informacje o odliczeniach, w tym o uldze termomodernizacyjnej.

Ulga Termomodernizacyjna a Program Czyste Powietrze

Właściciele domów jednorodzinnych, którzy chcą skorzystać z ulgi termomodernizacyjnej, mogą również korzystać z dodatkowych programów wsparcia, takich jak Program Czyste Powietrze czy Mój Prąd. Przepisy pozwalają na łączenie tych form wsparcia, co oznacza, że można rozliczyć część wydatków w ramach ulgi termomodernizacyjnej, a inną część w ramach programów wsparcia.

Łączne korzystanie z Ulgi Termomodernizacyjnej i Programu Czyste Powietrze

Korzystając z ulgi termomodernizacyjnej, właściciele mogą odliczyć do 53 000 zł na osobę (106 000 zł dla małżeństwa) od podatku dochodowego. Jednakże pełna modernizacja cieplna budynku często przekracza te kwoty, dlatego dodatkowe wsparcie z programów takich jak Czyste Powietrze jest bardzo pomocne. Ważne jest, aby te same wydatki nie były rozliczane dwukrotnie w różnych programach.

Rozliczanie dofinansowania

Problem pojawia się, gdy wydatki na termomodernizację zostaną poniesione i odliczone w jednym roku podatkowym, a dotacja z programu Czyste Powietrze zostanie przyznana w roku następnym. Zgodnie z przepisami, jeśli w kolejnym roku otrzymasz zwrot wydatków odliczonych wcześniej od podatku, musisz dodać tę kwotę do dochodu za rok, w którym otrzymałeś zwrot. Oznacza to, że kwoty odliczone wcześniej muszą być ponownie opodatkowane, mimo że same dotacje są wolne od podatku dochodowego.

Co można odliczyć w ramach ulgi termomodernizacyjnej?

Ulga termomodernizacyjna pozwala na odliczenie od podatku określonych wydatków związanych z modernizacją energetyczną budynków jednorodzinnych. Aby skorzystać z ulgi, wydatki muszą znajdować się na liście określonej w rozporządzeniu Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia 21 grudnia 2018 r. Poniżej przedstawiamy szczegółową listę materiałów budowlanych, urządzeń i usług kwalifikujących się do odliczenia.

Wydatki na materiały budowlane i urządzenia: