Chcesz zainwestować w instalację fotowoltaiczną, ale obawiasz się wysokich kosztów? Nie wiesz, jak zdobyć finansowanie na tę ekologiczną inwestycję? Nie martw się – w Polsce istnieje szereg programów dotacyjnych, które mogą Ci pomóc!
W dobie rosnących cen energii i troski o środowisko, fotowoltaika staje się coraz bardziej atrakcyjną inwestycją. Jednak wysokie koszty początkowe mogą stanowić barierę dla wielu osób. Na szczęście, dzięki programom rządowym i unijnym, instalacja paneli słonecznych staje się dostępna dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla właścicieli domów, przedsiębiorców, rolników, a nawet wspólnot mieszkaniowych.
Do najpopularniejszych programów dotacyjnych należą:
Aby uzyskać dofinansowanie, konieczne jest złożenie wniosku w wybranej instytucji. Procedura może się różnić w zależności od programu dotacyjnego. W przypadku programu Czyste Powietrze, wniosek pobieramy z portalu beneficjenta Wojewódzkiego Funduszu Środowiska i Gospodarki Wodnej. Z kolei w programie Mój Prąd, wniosek składa się poprzez generator wniosków online.
Bez względu na program dotacyjny, kluczem do sukcesu jest staranne przygotowanie wniosku i dokładne zapoznanie się z wymaganiami. Warto skorzystać z pomocy doradcy specjalizującego się w dotacjach na fotowoltaikę, który pomoże w skompletowaniu niezbędnych dokumentów.
Korzystanie z dotacji na fotowoltaikę ma wiele zalet:
Inwestycja w fotowoltaikę to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale także realny wkład w walkę ze zmianami klimatycznymi i budowę zrównoważonego systemu energetycznego. Skorzystaj z dotacji i zainwestuj w czyste i ekologiczne źródła energii.
Dotacje na fotowoltaikę to doskonała okazja do zrealizowania swojej własnej, ekologicznej inwestycji. Korzystając z programów dotacyjnych, możesz znacząco zmniejszyć koszty instalacji paneli słonecznych, co w połączeniu z wieloma innymi korzyściami, takimi jak oszczędności na energii i niezależność energetyczna, czyni fotowoltaikę atrakcyjną inwestycją dla osób prywatnych, firm i organizacji.
W obliczu ciągłego wzrostu cen prądu elektrycznego, instalacje fotowoltaiczne stają się coraz bardziej atrakcyjną opcją dla osób poszukujących oszczędności na rachunkach za energię. Panele PV jako rozwiązanie z zakresu OZE to jednak nie tylko potencjalna oszczędność na rachunkach, lecz również korzyści dla środowiska naturalnego.
Obecnie, gdy ceny prądu osiągają poziomy wyższe niż kiedykolwiek wcześniej, inwestycja w fotowoltaikę staje się coraz bardziej opłacalna. Średnia cena energii z sieci elektrycznej, ustalana przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, utrzymuje się na względnie wysokim poziomie. Jednocześnie, ceny zakupu prądu nie wykazują tendencji spadkowej, co oznacza ciągłe obciążanie domowych budżetów.
W takiej sytuacji, taka inwestycja staje się nie tylko sposobem na obniżenie bieżących kosztów energii, ale także długoterminowym zabezpieczeniem przed wzrostem cen. Nawet przy uwzględnieniu kosztów związanych z montażem systemu PV, takich jak zakup paneli słonecznych, falowników czy robocizny, opłacalność takiego przedsięwzięcia pozostaje wysoka. Zwłaszcza przy uwzględnieniu dostępności różnych form dotacji na fotowoltaikę oraz ulg podatkowych.
Dodatkowym czynnikiem, który może zwiększyć atrakcyjność inwestycji system PV, są rozwijające się technologie magazynowania energii. Montaż magazynów energii, choć obecnie kosztowny, może znacząco zwiększyć autokonsumpcję wyprodukowanej energii. Stanowi on również dalszy krok w kierunku jeszcze większych oszczędności na rachunkach za prąd.
Warto również podkreślić, że inwestycja w fotowoltaikę nie tylko pozwala na oszczędności finansowe. Przyczynia się ona również do ochrony środowiska poprzez redukcję emisji gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń powietrza. Inwestycja w tego typu rozwiązania to wyraz wysokiej świadomości ekologicznej oraz jedno z najskuteczniejszych działań, które prowadzą nas w stronę transformacji energetycznej.
W Polsce, w ciągu ostatnich lat, obserwowaliśmy wyraźny wzrost zainteresowania fotowoltaiką, co znacząco wpłynęło na rosnącą liczbę prosumentów. Dane Ministerstwa Klimatu i Środowiska pokazują, że do lipca 2023 roku liczba prosumentów przekroczyła już 1,3 miliona, a zainstalowana moc ich elektrowni słonecznych osiągnęła niemal 10 GW. Działania rządu, programy wsparcia oraz korzystny system rozliczeń stanowiły znaczącą zachętę do inwestycji. Kluczowym elementem decydującym o wyborze fotowoltaiki były jednak oszczędności generowane przez tę technologię.
Rozważając opłacalność inwestycji w system PV w 2024 roku, warto zwrócić uwagę na szereg czynników, które wskazują na dalszą atrakcyjność tej technologii. Pomimo zmian w kwestii rozliczeń, jak wprowadzenie net-billingu od 2022 roku, inwestycja w fotowoltaikę nadal pozostaje rozsądnym wyborem. Dodatkowo, rozwijające się technologie magazynowania energii pozwalają na dalsze zwiększanie autokonsumpcji wyprodukowanej energii, co przekłada się na większe oszczędności oraz większą niezależność energetyczną.
Warto również podkreślić, że obecność różnorodnych programów dotacyjnych, takich jak Mój Prąd czy Czyste Powietrze, daje dodatkowe wsparcie finansowe dla inwestujących w fotowoltaikę. Skorzystanie z tych programów może skrócić czas zwrotu kosztów przedsięwzięcia, a także zwiększa dostęp do technologii OZE.
Doskonałym rozwiązaniem, które uzupełnia system fotowoltaiczny jest magazyn energii.
Rozważając kwestię jego zakupu, warto skupić się na rentowności oraz możliwościach zastosowania w kontekście instalacji PV.
Magazyn energii, zwłaszcza gdy jest odpowiednio dobrany do potrzeb gospodarstwa domowego, może znacząco zwiększyć autokonsumpcję energii. Dzięki temu możliwe jest efektywne wykorzystanie energii wewnętrznej oraz ograniczenie zakupu energii z sieci, co przekłada się na oszczędności finansowe.
Warto zaznaczyć, że magazyn sprawdza się szczególnie w przypadku domów z zainstalowanymi panelami fotowoltaicznymi. Jest tak przez fakt możliwości magazynowania nadwyżek energii wyprodukowanej przez instalację PV. Pozwala to na jej wykorzystanie w późniejszym czasie, gdy zapotrzebowanie na energię przewyższa produkcję.
Jednakże opłacalność magazynu energii w 2024 roku zależy również od kilku czynników, takich jak cena zakupu urządzenia, dostępność dofinansowań oraz rodzaju zastosowanego w obiekcie systemu do zarządzania energią. Odpowiednio dobrane urządzenie może przyczynić się do znacznego skrócenia okresu zwrotu inwestycji, co czyni go atrakcyjną opcją dla właścicieli instalacji fotowoltaicznych.
Najlepszym rozwiązaniem jest zapytanie o magazyn energii bezpośrednio przy zakupie systemu PV. Osoby odpowiedzialne za projekt z pewnością doradzą, czy opcja ta wchodzi w grę i jakie urządzenie będzie najbardziej opłacalne. Wykonanie prac zarówno z zakresu instalacji magazynu i paneli PV jest również korzystniejsze finansowo w momencie, gdy wykonuje je jedna firma. Ponadto, można wówczas liczyć na gwarancję producencką oraz cykliczne przeglądy serwisowe.
W 2024 roku właściciele instalacji fotowoltaicznych nadal mogą korzystać z różnorodnych programów dofinansowania, takich jak Czyste Powietrze czy Mój Prąd. Mają one na celu odciążyć z kosztów potencjalnych prosumentów oraz sprawić, że rozwiązania OZE staną się bardziej powszechne.
Programy te oferują wsparcie finansowe na zakup i montaż paneli słonecznych, umożliwiając pokrycie nawet do 100% kosztów instalacji. Dofinansowania oferowane są również na szczeblu lokalnym przez samorządy, co zwiększa dostępność pomocy finansowej dla potencjalnych użytkowników instalacji fotowoltaicznych. Wiele programów zakłada udział osób fizycznych, przedsiębiorców oraz spółdzielni mieszkaniowych, co sprawia, że inwestycja w fotowoltaikę staje się bardziej dostępna dla różnych grup odbiorców.
Ostatecznie, korzystanie z dotacji i dofinansowań w 2024 roku może być atrakcyjną opcją, przyczyniając się do obniżenia kosztów inwestycji oraz zwiększenia opłacalności tego rozwiązania. Jednakże, decyzja o skorzystaniu z takiej formy wsparcia powinna być dokładnie przemyślana, uwzględniając indywidualne potrzeby i warunki danego gospodarstwa domowego.
Przed przystąpieniem do konkretnego programu, warto zaznajomić się z jego wytycznymi. Szczególną uwagę należy zwrócić na sposób i termin składania wniosków. Wiele osób bowiem przegapiło czas trwania programów ze względu na nieterminowe dostarczenie dokumentów do wskazanych organów.
W weryfikacji opłacalności danego dofinansowania pomóc mogą firmy zewnętrzne, kancelarie i radcy prawni, a także przedsiębiorstwa zajmujące się sprzedażą oraz montażem fotowoltaiki. Opcja ta jest polecana osobom, które nie znają się na niuansach prawnych oraz seniorom chcącym skorzystać z dobrodziejstw OZE.
W 2024 roku fotowoltaika i magazyny energii nadal są opłacalną inwestycją. Zmniejszające się koszty instalacji, rosnące ceny energii i dostępność dotacji sprawiają, że inwestycja w odnawialne źródła energii staje się coraz bardziej atrakcyjna. Dodatkowo, magazyny energii, które zwiększają autokonsumpcję energii, stają się coraz bardziej popularne, co przekłada się na większe oszczędności i niezależność energetyczną.
Jeśli zastanawiasz się nad inwestycją w fotowoltaikę lub magazyny energii, skontaktuj się z firmą specjalizującą się w OZE. Doświadczeni eksperci pomogą Ci dobrać odpowiedni system, który będzie pasował do Twoich potrzeb i zapewni Ci korzyści zarówno finansowe, jak i środowiskowe.
Elektrownia fotowoltaiczna Enipeas, rozwijana przez Lightsource bp, dewelopera związanego z koncernem bp, ma stać się nowym gigantem odnawialnych źródeł energii w Europie. Po zakończeniu budowy, farma PV Enipeas z 560 MWp mocy zainstalowanej znajdzie się w czołówce największych tego typu obiektów na kontynencie.
Projekt realizowany jest w środkowej Grecji, w regionach Larissa i Ftiotyda. Budowa farmy PV Enipeas, obejmującej dwie części o mocy 400 MWp (Skopia) i 160 MWp (Kalithea), ma zakończyć się w ciągu 18-24 miesięcy.
Farma fotowoltaiczna Enipeas będzie składała się z blisko 970 tys. modułów fotowoltaicznych i ma generować rocznie około 900 GWh energii elektrycznej. To wystarczyłoby, aby zaspokoić zapotrzebowanie na prąd 225 tys. greckich gospodarstw domowych.
"Projekt Enipeas o mocy 560 MWp w znacznym stopniu przyczynia się do stworzenia bardziej zrównoważonej przyszłości dla Grecji, ponieważ zapewni przystępną cenowo, bezpieczną i czystszą energię oraz wesprze cele dekarbonizacji i niezależności energetycznej kraju", podkreśliła Natalia Paraskevopoulou, szefowa Lightsource bp w Grecji. "Dodatkowo projekt Enipeas przyczyni się do pobudzenia lokalnej gospodarki. Obecność pracowników i wykonawców zwiększy popyt na mieszkania, artykuły spożywcze i inne lokalne usługi, generując dodatkowe dochody dla lokalnych firm i przedsiębiorców".
Projekt Enipeas jest współfinansowany ze środków unijnych w ramach funduszu NextGenerationEU.
Lightsource bp jest również aktywny w Polsce. Niedawno uruchomił swoją pierwszą farmę fotowoltaiczną w naszym kraju - Kotuń w województwie wielkopolskim, o mocy 40 MW. Energia produkowana przez tę farmę jest sprzedawana Microsoftowi w ramach umowy PPA.
W chwili obecnej, największą farmą fotowoltaiczną w Europie jest niemiecka farma Witznitz o mocy 650 MWp. Instalacja ta, zlokalizowana niedaleko Lipska, zajmuje około 500 hektarów na terenie dawnej kopalni węgla brunatnego.
Na podium największych europejskich farm PV znajdują się również: Francisco Pizarro Photovoltaic Plant (590 MWp) w Hiszpanii i Núñez de Balboa (500 MWp) również w Hiszpanii.
Zakończenie budowy farmy fotowoltaicznej Enipeas, choć pozwoliłoby jej na zajęcie trzeciego miejsca w europejskim rankingu, może zostać wyprzedzone przez inną gigantyczną inwestycję. W Rumunii powstaje farma PV o mocy ponad 1 GW, która ma być gotowa do 2026 roku.
Realizacja projektu Enipeas to dowód na rosnące znaczenie odnawialnych źródeł energii w Europie. Inwestycja ta przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Grecji i przyczyni się do realizacji ambitnych celów dekarbonizacji.
TotalEnergies podjął ostateczną decyzję inwestycyjną dotyczącą bateryjnego magazynu energii w Niemczech. To jeden z największych tego typu obiektów w kraju, który powstanie w Dahlem, w Nadrenii Północnej-Westfalii. Magazyn będzie miał moc 100 MW i pojemność 200 MWh.
Decyzja inwestycyjna to kolejny krok w strategii TotalEnergies, która stawia na rozwój odnawialnych źródeł energii. W zeszłym roku koncern zabezpieczył prawa do budowy morskich farm wiatrowych o łącznej mocy 3 GW u wybrzeży Niemiec. Inwestycja w Dahlem stanowi element szerszej strategii rozwoju na niemieckim rynku energii, która zakłada wykorzystanie synergii między różnymi działami TotalEnergies.
Magazyn w Dahlem będzie wykorzystywał baterie litowo-żelazowo-fosforanowe (LFP), dostarczone przez Saft, spółkę zależną TotalEnergies. Zadaniem magazynu będzie zapewnienie elastyczności sieci energetycznej, co pozwoli na lepsze zarządzanie zmiennym charakterem energii pochodzącej z odnawialnych źródeł. Usługi te świadczyć będzie Quadra Energy, kolejny podmiot z portfela TotalEnergies, który działa jako agregator energii odnawialnej.
Stéphane Michel, dyrektor ds. gazu, energii odnawialnej i energetyki w TotalEnergies, podkreślił znaczenie tej inwestycji dla rozwoju zintegrowanego rynku energii w Niemczech: "Ta decyzja inwestycyjna odzwierciedla przyspieszenie naszego zintegrowanego rozwoju na niemieckim rynku energii elektrycznej, największym w Europie. Przy projektowaniu systemu akumulatorów wykorzystamy synergię między naszymi zespołami ds. energii elektrycznej: Saft dostarczy baterie, Kyon Energy będzie zarządzać rozwojem, a Quadra Energy wprowadzi na rynek nową moc".
Kyon Energy, niemiecki deweloper systemów magazynowania energii, którego TotalEnergies przejął na początku 2024 r., ma w swoim portfolio jeden z największych portfeli bateryjnych magazynów energii w Europie. Firma jest odpowiedzialna za realizację największego magazynu energii w Niemczech, który powstanie w Dolnej Saksonii i będzie miał moc 137,5 MW oraz pojemność 275 MWh.
TotalEnergies, dążąc do osiągnięcia zerowej emisji netto do 2050 roku, konsekwentnie rozwija swoje portfolio w obszarze odnawialnych źródeł energii. W 2023 roku koncern zainstalował 22 GW mocy w OZE, a do 2025 roku planuje zwiększyć tę wartość do 35 GW. Inwestycja w Dahlem stanowi kolejny krok w realizacji tych ambitnych celów.
Wdrażając innowacyjne rozwiązania w zakresie magazynowania energii, TotalEnergies przyczynia się do transformacji energetycznej w Niemczech i Europie, stawiając na zrównoważony rozwój i zrównoważoną produkcję energii.
Unia Europejska dąży do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2040 roku. Kluczowym elementem tej strategii jest rozwój odnawialnych źródeł energii, przede wszystkim słonecznej i wiatrowej. Jednak pytanie, czy na terenie całej UE będzie wystarczająco dużo miejsca na takie inwestycje, wciąż pozostaje otwarte.
Raport Europejskiego Biura Ochrony Środowiska (EEB) stawia uspokajające wnioski: większość terenów potrzebnych do osiągnięcia celów klimatycznych UE jest dostępna. Autorzy raportu zaznaczają, że jedynie 2,2% całkowitej powierzchni UE będzie potrzebne do zainstalowania elektrowni OZE zapewniających osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2040 roku. Wynika to z faktu, że z terenów nadających się do rozwoju OZE w Europie, wyłączone zostały tereny chronione, obszary rolnicze o wysokiej wartości oraz strefy buforowe.
Badanie EEB wskazuje, że same obszary miejskie i przemysłowe nie są w stanie zaoferować wystarczającej powierzchni pod inwestycje OZE. Kluczowe dla europejskiej transformacji energetycznej będą instalacje naziemne. W tym przypadku największy potencjał mają obszary wiejskie, gdzie znajduje się większość gruntów nadających się do lokowania OZE.
Nie wszystkie kraje w UE mają jednakowe możliwości rozwoju energetyki słonecznej i wiatrowej. Niektóre państwa, takie jak Niemcy, nie mają wystarczająco dużo odpowiednich gruntów, by zaspokoić swoje potrzeby w zakresie energii odnawialnej. Inne z kolei, jak Hiszpania i Rumunia, mają takie grunty w nadmiarze w stosunku do lokalnego zapotrzebowania.
W Polsce EEB nie dostrzega problemów z dostępnością odpowiednich gruntów dla rozwoju OZE. Według raportu powierzchnia wymagana dla naziemnych systemów fotowoltaicznych ma stanowić około 1/10 dostępnej powierzchni spełniającej kryteria przydatności. Również lądowe elektrownie wiatrowe w Polsce mogą być rozwijane z zapewnieniem ochrony bioróżnorodności i cennych gruntów rolnych.
Polska, w porównaniu do średniej dla całej UE, będzie potrzebowała znacznie mniej ziemi pod inwestycje OZE. Według szacunków do 2030 roku Polska będzie musiała zagospodarować pod takie inwestycje około 0,8 proc. całkowitej powierzchni kraju, a do 2040 roku 1,8 proc. To pozwala przypuszczać, że Polska ma spory potencjał do rozwoju energetyki słonecznej i wiatrowej, bez uszczerbku dla środowiska naturalnego.
Raport EEB wskazuje na to, że Europa ma wystarczającą ilość gruntów pod zrównoważoną ekspansję odnawialnych źródeł energii. Kluczem do sukcesu jest jednak odpowiednie planowanie i lokalizacja inwestycji, uwzględniające potrzeby lokalnych społeczności i gwarantujące odpowiednie korzyści dla nich. W przypadku Polski, EEB widzi spory potencjał dla rozwoju energetyki słonecznej i wiatrowej, bez uszczerbku dla środowiska naturalnego.
Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) zaprasza na bezpłatne warsztaty poświęcone funkcjonowaniu biogazowni i mikrobiogazowni rolniczych.
Warsztaty „Funkcjonowanie biogazowni rolniczych” skierowane są do szerokiego grona odbiorców, obejmując rolników, producentów rolnych, przetwórców z sektora rolno-spożywczego, a także pracowników administracji publicznej. Cykl szkoleń rozpocznie się już we wrześniu, zlokalizowany w różnych regionach Polski.
KOWR oferuje dwa rodzaje warsztatów:
Szczegółowe informacje o treści szkolenia, lokalizacjach i formularzach zapisów można znaleźć na stronie www.energiazrolnictwa.pl .
Polska posiada sprzyjające warunki do rozwoju sektora biogazowego. Krajobraz naszego kraju charakteryzuje się dużym udziałem użytków rolnych i lasów, co przekłada się na bogactwo zasobów biomasy. Biomasa stała, w tym drewno odpadowe z lasów, drewno poużytkowe i słoma, stanowi szczególnie istotne źródło energii.
Według danych Agencji Rynku Energii (ARE), na koniec maja 2024 r., zainstalowana moc wszystkich biogazowni w Polsce wyniosła 299,7 MW, odnotowując wzrost w porównaniu do roku poprzedniego (283,9 MW). W tym samym czasie liczba mikrobiogazowni wzrosła do 55, osiągając łączną moc 1,02 MW.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowuje działania, które mają zdynamizować rozwój sektora biogazu i biometanu w Polsce. Planowany system wsparcia dla branży biometanowej obejmie dedykowane aukcje i kontrakty różnicowe na okres 20 lat. Tego typu regulacje mają zostać wprowadzone w ramach projektu zmian w ustawie dotyczącej inwestycji w elektrownie wiatrowe. Równocześnie w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej trwają prace nad programem dofinansowania dla biometanu.
Warsztaty KOWR stanowią doskonałą okazję do pogłębienia wiedzy na temat funkcjonowania biogazowni i mikrobiogazowni rolniczych. Wraz z rosnącym zainteresowaniem biogazem i biometanem, edukacja w tym obszarze staje się niezwykle ważna dla zrównoważonego rozwoju sektora rolnego i energetyki.
Bosch, niemiecki koncern technologiczny, poszerza swoje portfolio o rozwiązania z zakresu grzewczego, klimatyzacyjnego i wentylacyjnego (HVAC). Firma ogłosiła przejęcie globalnej jednostki biznesowej HVAC od Johnson Controls i Hitachi. Transakcja obejmuje rozwiązania dla budynków mieszkalnych i mniejszych obiektów komercyjnych i jest największą w historii Bosch.
Umowa została już podpisana, a przejęcie ma zostać sfinalizowane w ciągu około 12 miesięcy. Bosch zapłaci 8 miliardów dolarów (7,4 miliarda euro) za aktywna Johnson Controls i Hitachi.
„To największa transakcja w historii Bosch i ważny kamień milowy w realizacji naszej strategii korporacyjnej do 2030 r. Dynamicznie rozwijamy swoją działalność i dzięki temu przejęciu staniemy się globalnym liderem na obiecującym rynku HVAC. Robiąc ten krok, wzmocnimy także naszą obecność w USA i Azji” – powiedział dr Stefan Hartung, prezes zarządu Robert Bosch GmbH.
W ramach transakcji Bosch przejmie globalną jednostkę biznesową HVAC oferującą rozwiązania dla budynków mieszkalnych i mniejszych obiektów komercyjnych od Johnson Controls oraz 100 proc. udziałów w joint venture Johnson Controls-Hitachi Air Conditioning (JCH), w tym 40-proc. udział Hitachi.
Firmy, które przejmie Bosch, na całym świecie zatrudniają niemal 12 tys. osób i w 2023 r. osiągnęły przychody na poziomie około 4 mld euro. Bosch stanie się właścicielem 16 fabryk i 12 centrów inżynieryjnych w ponad 30 krajach. Portfolio obejmie rozwiązania HVAC dla budynków mieszkalnych i mniejszych obiektów komercyjnych, m.in. marki York i Coleman w USA oraz Hitachi w Azji. Bosch uzyska długoterminową licencję na ich użytkowanie.
Christian Fischer, wiceprezes zarządu Robert Bosch GmbH odpowiedzialny za strategiczne inicjatywy wzrostu, podkreśla, że przejęte firmy staną się częścią podstawowej działalności koncernu, a to przyniesie korzyści klientom, partnerom i pracownikom. Szacuje, że dzięki temu przejęciu Bosch przyspieszy swój wzrost i niemal podwoi przychody ze sprzedaży na rynku HVAC, osiągając roczny wynik około 9 mld euro.
Bosch zamierza zintegrować przejęte firmy ze swoją jednostką biznesową Home Comfort Group, która zatrudnia obecnie 14,6 tys. pracowników, a jej sprzedaż w 2023 r. osiągnęła poziom około 5 mld euro. Home Comfort zajmuje czołową pozycję w głównych segmentach rynku grzewczego: pomp ciepła i rozwiązań hybrydowych łączących pompę ciepła z kotłem na paliwa kopalne. Po transakcji w Bosch Home Comfort Group zatrudnionych będzie ponad 26 tys. pracowników, a w portfolio znajdzie się jeszcze szersza gama produktów z zakresu ogrzewania i chłodzenia.
Jan Brockmann, prezes grupy Bosch Home Comfort, spodziewa się, że w USA Bosch zanotuje do końca dekady wzrost o ponad 50 proc., a w Europie – o blisko 30 proc.
Warto podkreślić, że Bosch również w Polsce planuje wybudować fabrykę pomp ciepła. Zakład powstanie w Dobromierzu koło Świdnicy, w województwie dolnośląskim, i będzie wytwarzał zewnętrzne i wewnętrzne jednostki pomp ciepła, głównie na rynek europejski. Produkcja ma wystartować na przełomie 2025 i 2026 r., a do 2027 r. zakład ma zatrudniać około 500 pracowników. W uruchomienie produkcji pomp ciepła na Dolnym Śląsku Bosch zainwestuje 1,2 mld zł.
Przejęcie biznesu HVAC od Johnson Controls i Hitachi to znaczący krok dla Bosch i świadczy o ambicjach firmy w rozwoju na szybko rosnącym rynku systemów ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji. Transakcja pozwoli firmie na rozszerzenie oferty o nowe technologie, zwiększenie udziału w rynku i wzmocnienie obecności w kluczowych regionach świata.
Projekt Solartechnik (PST) sprzedaje swój portfel projektów fotowoltaicznych spółce Nextpower V za około 180 milionów złotych. To znacząca transakcja, która świadczy o dynamicznym rozwoju branży fotowoltaicznej w Polsce i rosnącym zainteresowaniu tego typu inwestycjami.
W ramach umowy przedwstępnej Projekt Solartechnik Fundusz Inwestycyjny Zamknięty, spółka zależna Grenevii, sprzedaje udziały w spółkach projektowych posiadających portfel projektów farm fotowoltaicznych. Umowa obejmuje zabezpieczenie w postaci nieodwołalnego i bezwarunkowego poręczenia, które udzieli Projekt Solartechnik w dniu zawarcia umowy.
Projekt Solartechnik, jedna z najstarszych firm na polskim rynku fotowoltaicznym, działa od 2012 roku i jest znana z rozwijania, projektowania, budowy i serwisowania elektrowni fotowoltaicznych. W swojej ofercie posiada zarówno gotowe projekty, jak i farmy PV, a także sprzedaż zielonej energii w ramach kontraktów PPA/cPPA.
PST w ostatnim czasie sprzedał wybudowane farmy fotowoltaiczne Grupie KGHM Polska Miedź za 210 milionów złotych. Spółki Grenevii będą nadal świadczyć usługi posprzedażowe dla instalacji objętych transakcją.
Strategia rozwoju Projekt Solartechnik na lata 2023-2027 zakłada dalszą dywersyfikację produktową i geograficzną, budowę szerokiego portfela projektów i ich sprzedaż. Jednocześnie firma planuje działać jako samodzielny wytwórca energii elektrycznej z własnym portfelem elektrowni (IPP).
W strukturze Grupy Projekt Solartechnik funkcjonuje spółka PST Trade, która zajmuje się obrotem energią, a także oferuje gotowe projekty PV oraz zieloną energię w formule c/PPA.
Firma pozyskała finansowanie od Banku Polska Kasa Opieki SA w wysokości 71 milionów złotych na budowę 28 farm fotowoltaicznych, a także od Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) w wysokości 128 milionów złotych na budowę 26 farm o łącznej mocy 43,09 MW.
Projekt Solartechnik zarządza portfelem projektów OZE o łącznej mocy 5 GW, z czego 1,3 GW to uzyskane warunki przyłączeniowe dla wszystkich rodzajów projektów. Firma posiada 513 MW wybudowanych farm fotowoltaicznych.
Do 2027 roku PST planuje zgromadzić warunki przyłączenia i osiągnąć gotowość do budowy (RtB) projektów wiatrowych o mocy 170 MW, 400 MW w magazynach energii, a także 1,5 GW w projektach fotowoltaicznych. Podobne cele chce osiągnąć poza rynkiem polskim.
Na chwilę obecną PST jest najbardziej aktywny w Niemczech, gdzie posiada projekty o łącznej mocy około 580 MW. Firma rozwija działalność w innych krajach, m.in. w Rumunii, Francji i Hiszpanii. W tym celu zarejestrował spółki Projekt Solartechnik Romania S.R.L. w Bukareszcie, Projekt Solartechnik France SAS w Rouen oraz PST Spain w Madrycie.
Projekt Solartechnik jest częścią Grupy Grenevia, która łączy działalność czterech segmentów biznesowych: odnawialnych źródeł energii (Projekt Solartechnik), systemów bateryjnych dla elektromobilności i magazynów energii (Impact Clean Power Technology), nowoczesnych urządzeń z obszaru automatyki dla przemysłu oraz rozwiązań dla sektora dystrybucji energii (Elgór+Hansen) oraz technologii i produktów dla sektora wydobywczego i energetyki wiatrowej (Famur). Grupa Grenevia od 2006 roku notowana jest na GPW. W 2023 roku miała 1,644 miliarda złotych skonsolidowanych przychodów.
Projekt Solartechnik kontynuuje swój rozwój i umacnia pozycję lidera w branży fotowoltaicznej. Sprzedaż portfela projektów Nextpower V jest kolejnym krokiem w realizacji strategii, która zakłada dynamiczny rozwój i ekspansję na rynki zagraniczne.
Polska stanie się przewodniczącym Rady Unii Europejskiej od 1 stycznia 2025 roku, przejmując na sześć miesięcy odpowiedzialność za kształtowanie polityk unijnych. Jest to szczególny moment, kiedy napięcia geopolityczne rosną, a UE stoi w obliczu złożonych wyzwań, takich jak zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, walka ze zmianami klimatu i wsparcie transformacji gospodarczej.
Polska prezydencja ma szansę stać się silnym głosem w dyskusji o przyszłości europejskiej energetyki i klimatu, ale również stanowić platformę do budowania koalicji i kształtowania ambitnych rozwiązań. Które obszary powinny stać się priorytetami podczas polskiego przewodnictwa?
W dobie rosnących napięć geopolitycznych, wojennych konfliktów, kryzysów energetycznych i klimatycznych, a także protestów społecznych w różnych krajach UE, Polska przejmuje stery w czasie wielkich przemian i poszukiwania nowych dróg dla zrównoważonego rozwoju. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, przedstawiła swoje polityczne wytyczne na kolejnych pięć lat, stawiając na ambitną politykę klimatyczną i wsparcie dla dekarbonizacji europejskiego przemysłu. Jednocześnie przyjęto Program Strategiczny UE, który zawiera zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa, praworządności, wspólnego rynku i transformacji zielonej i cyfrowej.
W tym kontekście prezydencja Polski powinna nie tylko wpisywać się w agendę polityczną UE, ale też stanowić jej twórcze uzupełnienie. Będzie to wymagało skutecznego wdrażania inicjatyw legislacyjnych i zarządzania kluczowymi procesami związanymi z energią i klimatem, w tym:
Polska prezydencja zbiegnie się z ważnymi wydarzeniami, takimi jak:
Polska powinna także przygotować się do negocjacji wieloletnich ram finansowych (WRF) na lata 2028-2034, aby zagwarantować odpowiednie środki na transformację energetyczną, w tym Fundusz Sprawiedliwej Transformacji.
Pamiętając o kontekście tych ważnych wydarzeń, można wyodrębnić kluczowe priorytety, na które powinna skupić się polska prezydencja:
W obliczu rosnącego znaczenia odnawialnych źródeł energii, cyfryzacji i elektryfikacji, konieczna jest modernizacja europejskiej strategii bezpieczeństwa energetycznego. Polska może inicjować prace nad nową strategią, która uwzględni zapewnienie stabilności systemu energetycznego w erze elektromobilności i odnawialnych źródeł energii. Istotne jest również wzmocnienie odporności infrastruktury energetycznej na cyberataki i zakłócenia oraz wspólne zarządzanie infrastrukturą przesyłową i zasobami wytwórczymi w ramach UE.
Zmiany w sektorze energetycznym będą akceptowalne przez społeczeństwo, gdy zostaną jasno wyjaśnione cele transformacji, a mechanizmy wsparcia techniczne i finansowe będą odpowiednio zaprojektowane i wdrożone. Konieczne jest przygotowanie i wdrożenie społecznych planów klimatycznych, które zapewnią ochronę gospodarstwom domowym przed nadmiernym wzrostem cen energii i ułatwią dostosowanie do nowych warunków. Polska powinna również domagać się reformy systemu ETS w kierunku zwiększenia przewidywalności cen i zabezpieczenia gospodarstw domowych przed gwałtownymi wahaniami cen.
Finansowanie inicjatyw ukierunkowanych na sprawiedliwą transformację, np. Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, powinno pozostać priorytetem. Polska powinna aktywnie działać na rzecz utrzymania lub zwiększenia środków finansowych na Fundusz, który ma wspierać przemiany społeczne i gospodarcze w regionach pogórniczych.
Wsparcie dla europejskiego przemysłu w kontekście transformacji energetycznej jest niezbędne dla zwiększenia konkurencyjności globalnej, tworzenia innowacyjnych miejsc pracy i generowania dalszego wzrostu gospodarczego. Polska powinna zaproponować powołanie specjalnego funduszu, który będzie wspierał produkcję nowych, czystych technologii w UE. Jednocześnie kluczowa jest aktywna promocja lokalizacji takich inicjatyw na terenie Polski. Zasady działania funduszu powinny być elastyczne i obejmować nie tylko inwestycje kapitałowe, ale również skuteczne wdrażanie innowacyjnych rozwiązań. Fundusz powinien wspierać rozbudowę zdolności produkcyjnych w obszarze kluczowych czystych technologii, a jego środki powinny być rozdzielane w sposób zrównoważony, by wspierać wszystkie państwa członkowskie, nie faworyzując najbardziej rozwiniętych gospodarczo.
Polska prezydencja powinna skupić się na promowaniu współpracy w dziedzinie energetyki i klimatu z krajami sąsiednimi, szczególnie tymi aspirującymi do członkostwa w UE. Sojusze i partnerstwa, np. Energetyczne Partnerstwo dla Sąsiedztwa, mogą wspierać inwestycje w odnawialne źródła energii, magazyny energii i efektywność energetyczną, promując europejskie rozwiązania regulacyjne i wspierając przedsiębiorstwa zaangażowane w transformację.
Prezydencja Polski będzie również istotna w kontekście negocjacji akcesyjnych z krajami kandydującymi do UE. Rozszerzenie Unii ma strategiczny, geopolityczny charakter, a w przypadku Ukrainy bezpośrednio dotyczy utrzymania bezpieczeństwa w regionie. Należy jednak ocenić potencjalne korzyści i ryzyka dla gospodarek państw UE i Ukrainy wynikające z akcesji tak dużego kraju. Konieczne jest zapewnienie wsparcia reform rządowych i sektorowych na Ukrainie, aby jak najlepiej przygotować ją do członkostwa w UE na podstawie doświadczeń Polski. Polska prezydencja powinna też mobilizować wsparcie sprzętowe i finansowe na celu odbudowy zniszczeń ukraińskiego sektora energetycznego i inicjować działania zapewniające szybkie wsparcie w następnym sezonie zimowym, które może obejmować budowę niewielkich jednostek wytwórczych lub zwiększenie przepustowości na interkonektorach z sąsiadującymi krajami UE.
Polska prezydencja w Radzie UE jest wyjątkową szansą, aby kształtować przyszłość polityki energetycznej i klimatycznej w UE. To moment na zaprezentowanie świeżych pomysłów i wzmocnienie roli Polski jako ważnego gracza w europejskiej debacie na temat przemian energetycznych. Przemyślane i odpowiednio dobrane priorytety pomogą w kształtowaniu dalszych losów polityk i inicjatyw legislacyjnych, a także sprzyjają budowaniu solidnych koalicji na przyszłość.
Warto tej szansy nie zmarnować.
Enea Operator, zarządzający siecią dystrybucyjną na obszarze 58 tys. km2 w zachodniej Polsce, odnotował w pierwszych 5 miesiącach 2024 roku znaczący wzrost liczby przyłączeń magazynów energii. W tym okresie przyłączono około 700 magazynów energii o mocy 3,5 MW. Warto zaznaczyć, że operator nie podał informacji o pojemności magazynów.
Ten wynik daje nadzieję na powtórzenie w 2024 roku liczby przyłączonych magazynów energii z 2023 roku, zwłaszcza w kontekście planowanego na wrzesień uruchomienia nowej edycji programu "Mój Prąd". W 2023 roku Enea Operator przyłączył do swojej sieci około 1,7 tys. magazynów energii o łącznej mocy około 8 MW.
Na koniec maja 2024 roku do sieci Enei Operator było przyłączonych już 2,7 tys. magazynów energii o łącznej mocy ponad 13 MW. Wzrost popularności magazynów energii w sieci Enei Operator jest zauważalny, jednak należy go ocenić w kontekście liczby mikroinstalacji fotowoltaicznych przyłączonych w tym samym okresie.
W pierwszych 5 miesiącach 2024 roku Enea Operator przyłączyła do swojej sieci 6,4 tys. mikroinstalacji fotowoltaicznych o łącznej mocy około 83 MW. Ten wynik jest znacznie niższy od osiągniętego w 2023 roku, kiedy to przyłączono niemal 24 tys. mikroinstalacji PV o łącznej mocy ponad 300 MW.
Na koniec maja 2024 roku w sieci Enei Operator działało ponad 180 tys. mikroinstalacji o łącznej mocy ponad 1,6 GW. Udział liczby magazynów energii funkcjonujących na terenie tego operatora w liczbie mikroinstalacji wynosił około 1,5 proc.
Warto podkreślić, że Enea Operator nie jest jedynym operatorem, który odnotowuje wzrost liczby magazynów energii w swojej sieci. Więcej magazynów energii w pierwszych miesiącach 2024 roku przyłączył działający na północy kraju Energa-Operator. W jego sieci w tym okresie pojawiło się 941 magazynów o mocy 5,56 MW i pojemności 16,89 MWh, zwiększając całkowitą liczbę magazynów przyłączonych do sieci tego operatora do ponad 3,5 tys.
Najwięcej magazynów energii w tym roku przyłączył największy operator systemu dystrybucyjnego w kraju, czyli PGE Dystrybucja. Informacje na ten temat są dostępne w innych artykułach opublikowanych na stronie Gramwzielone.pl.
Wzrost popularności magazynów energii w sieci Enea Operator jest dowodem na to, że prosumenci coraz częściej decydują się na inwestycje w technologie umożliwiające samodzielne zarządzanie energią pozyskiwaną z instalacji fotowoltaicznych. Mimo że tempo wzrostu w 2024 roku jest wolniejsze niż w poprzednim roku, to prognozowany rozwój programu "Mój Prąd" może przyspieszyć ten trend w kolejnych miesiącach.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska stawia czoła problemowi zanieczyszczenia powietrza w największych polskich miastach. Nieskuteczność dotychczasowych przepisów i nieustanne przekraczanie dopuszczalnych norm emisji NO2 doprowadziły resort klimatu do podjęcia zdecydowanych działań.
Według analiz Departamentu Monitoringu Środowiska Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, w 2022 roku w miastach takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław i Katowice, zanotowano przekroczenie dopuszczalnego poziomu dwutlenku azotu. W obliczu tego faktu, resort klimatu przygotował nowelizacje ustawy o elektromobilności i ustawy Prawo ochrony środowiska, które mają ograniczyć emisję z transportu drogowego.
Wprowadzane zmiany mają na celu wymuszenie bardziej aktywnego podejścia do ochrony środowiska przez samorządy. Projekt ustawy wprowadza:
Te nowe regulacje mają zapewnić bardziej efektywne działania w walce z niską emisją w największych miastach, skupiając się na obszarach o największych problemach.
Nowelizacja przepisów o elektromobilności i ochronie środowiska to istotny krok w kierunku poprawy jakości powietrza w polskich miastach. Obowiązkowa wymiana autobusów na zeroemisyjne, a także wprowadzenie stref czystego transportu w miastach o wysokim poziomie zanieczyszczeń, to kluczowe elementy projektu mającego na celu stworzenie czystszego i zdrowszego środowiska dla mieszkańców.
W czerwcu 2024 roku nastąpiła rewolucja na polskim rynku energii, która szczególnie korzystnie wpłynęła na właścicieli farm fotowoltaicznych. Wprowadzenie nowego modelu rynku bilansującego (WDB2) oraz mechanizmów regulacji rezerw mocy mFRR i aFRR, otworzyło drzwi do bardziej elastycznego i dynamicznego rynku energii. Dla posiadaczy farm PV, wzrost cen energii w godzinach wieczornych to szansa na większe zyski dzięki możliwości oddawania energii po wyższej cenie.
WDB2 to nowatorski system, który umożliwia lepsze dostosowanie się do dynamicznych zmian w podaży i popycie na energię, co przekłada się na większą elastyczność i transparentność na rynku. Mechanizmy mFRR i aFRR, odpowiedzialne za zarządzanie rezerwami mocy, są kluczowe w kontekście niestabilnej produkcji energii z OZE. Dzięki nim system energetyczny staje się bardziej stabilny i bezpieczny, a producenci energii odnawialnej mają większe możliwości zwiększania swoich zysków.
Spadające koszty magazynowania energii otwierają nowe horyzonty dla posiadaczy farm fotowoltaicznych. Arbitraż energetyczny, czyli strategia polegająca na wykorzystywaniu różnic cen energii w różnych okresach czasu, staje się coraz bardziej popularny. Dzięki systemom zarządzania energią (EMS), właściciele farm fotowoltaicznych mogą magazynować nadwyżki produkcji i sprzedawać je w momentach, gdy ceny są najwyższe. Ta strategia pozwala na generowanie dodatkowych dochodów, a dzięki niej produkcja energii odnawialnej staje się jeszcze bardziej opłacalna.
Inwestycja w nowoczesne magazyny energii, takie jak te oferowane przez NRG Project, jest kluczem do skutecznego wykorzystania możliwości, które stwarzają nowe mechanizmy rynkowe. NRG Project dostarcza zaawansowane systemy magazynowania energii, w tym moduły LFP 1,72 MWh (do 1000 V DC) i 3,44 MWh (do 1500 V DC). Te kontenerowe systemy są nie tylko bezpieczne i cyberbezpieczne, ale również wyposażone w zaawansowane systemy zarządzania energią, które pomagają w optymalizacji procesów magazynowania i sprzedaży energii.
Wprowadzenie WDB2 i nowych mechanizmów mFRR/aFRR, w połączeniu z możliwościami arbitrażu energetycznego i rozwojem technologii magazynowania energii, to rewolucja dla sektora OZE w Polsce. Inwestycje w nowoczesne technologie, takie jak magazyny energii od NRG Project, pozwalają na bardziej efektywne zarządzanie produkcją i sprzedażą energii odnawialnej, otwierając drogę do większych zysków. W obliczu rosnących cen energii, strategiczne wykorzystanie tych nowych możliwości może okazać się kluczowe dla sukcesu w sektorze OZE.
W holenderskiej części Morza Północnego, na terenie testowym North Sea Farmers, zainstalowano pilotażowy pływający system fotowoltaiczny o nazwie Merganser. To wspólny projekt niemieckiego koncernu RWE i firmy SolarDuck, producenta systemów floating PV.
Merganser to przykład pionierskiego projektu, który ma na celu zbadanie możliwości zastosowania pływających ogniw słonecznych w środowisku morskim. Głównym celem tego przedsięwzięcia jest przeprowadzenie testów technicznych i środowiskowych, które pomogą zgromadzić cenne dane na temat funkcjonowania pływających elektrowni słonecznych. W szczególności badane będą elementy konstrukcyjne, cumownicze i elektryczne systemu.
Elektrownia słoneczna Merganser, o mocy 0,5 MWp, składa się z 6 połączonych ze sobą platform rozmieszczonych około 12 km od wybrzeża Scheveningen w Holandii. Platformy zostały zamontowane na głębokości 20 metrów i według producenta są odporne na ekstremalne warunki panujące na morzu.
Sven Utermöhlen, CEO RWE Offshore Wind, podkreśla znaczenie projektu Merganser: "Pływające elektrownie słoneczne, działające samodzielnie lub w połączeniu z morskimi farmami wiatrowymi, mogą otworzyć dalsze możliwości w zakresie morskiej energetyki odnawialnej, szczególnie w krajach o niższych średnich prędkościach wiatru, ale dużym nasłonecznieniu. Merganser pozwoli nam zdobyć unikatowe dane i doświadczenie z pierwszej ręki w jednym z najtrudniejszych środowisk morskich na świecie."
Projekt ma przynieść odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące:
Te informacje są niezbędne dla przyszłego wdrożenia koncepcji pływających elektrowni słonecznych na skalę komercyjną.
Innowacyjność projektu Merganser opiera się na trójkątnej platformie SolarDuck, która została zaprojektowana jako półzanurzalna konstrukcja pływająca. Dzięki swojej budowie platforma utrzymuje się kilka metrów nad wodą i reaguje na fale niczym dywan. To rozwiązanie zapewnia, że kluczowe elementy systemu pozostają suche, czyste i stabilne. Projekt otrzymał pierwszy na świecie certyfikat OFPV wydany przez Bureau Veritas, potwierdzając jego bezpieczeństwo i jakość.
W najbliższych dwóch latach Merganser będzie monitorowany za pomocą ponad 180 czujników. Ich zadaniem jest zbieranie danych na temat:
Uzyskane dane posłużą do udoskonalenia projektu i zwiększenia jego efektywności.
Współpraca RWE i SolarDuck rozpoczęła się w połowie 2022 roku, kiedy to firmy ogłosiły plany realizacji projektu Merganser oraz budowy pływających elektrowni solarnych przy morskich farmach wiatrowych Hollandse Kust West.
Na przełomie 2022 roku plany te zostały potwierdzone, gdy RWE wygrało przetarg na budowę morskiej farmy wiatrowej Hollandse Kust West VII. SolarDuck został wybrany do realizacji największej na świecie hybrydowej morskiej pływającej instalacji PV.
Pływające elektrownie słoneczne to rewolucyjna technologia, która otwiera nowe możliwości w obszarze morskiej energii odnawialnej. Projekt Merganser stanowi ważny krok w rozwoju tej innowacyjnej koncepcji, dostarczając cennych informacji na temat zastosowania pływających paneli słonecznych w trudnym środowisku morskim.
Po aktualizacji kalkulatora POBE, który uwzględnia aktualne ceny energii i paliw, okazuje się, że pompy ciepła są obecnie najtańszym rozwiązaniem do ogrzewania domu. Ich konkurencyjność wzrosła szczególnie w porównaniu do kotłów na gaz ziemny, a nawet do kotłów na paliwa stałe. Różnice w kosztach ogrzewania domu pompą ciepła i gazowym kotłem kondensacyjnym sięgają od 30 proc. w starszych domach do ponad 50 proc. w nowych budynkach. Dodatkowo, pompy ciepła mogą również chłodzić pomieszczenia, co czyni je wszechstronnym rozwiązaniem.
Koszt ogrzewania domu zależy nie tylko od rodzaju zastosowanego systemu grzewczego, ale także od standardu energetycznego budynku. Im lepiej zaizolowany jest dom i im mniejsze są w nim straty ciepła, tym mniej energii potrzebne jest do zapewnienia odpowiedniej temperatury w pomieszczeniach. W efekcie, koszty eksploatacji każdego źródła ciepła będą niższe.

POBE podkreśla, że domy z nieodpowiednią izolacją odznaczają się ponad trzykrotnie większym zużyciem energii niż budynki nowe, poddane termomodernizacji w ostatnich latach.
- Niestety w Polsce wiele istniejących budynków ma bardzo niski standard energetyczny. Dlatego ważne jest, aby wymianę źródła ciepła na bardziej nowoczesne i efektywne łączyć z poprawą izolacyjności termicznej budynku. Dopiero takie działanie skutecznie ochroni właścicieli przed wysokimi kosztami ogrzewania i będzie antidotum na postępujący wzrost cen paliw. W ocenie potrzeb budynku może pomóc wykonanie audytu energetycznego, który obecnie jest dofinansowywany w 100 proc. w programie Czyste Powietrze – podkreśla Paweł Lachman, koordynator POBE.
POBE prezentuje szczegółowe zestawienia kosztów ogrzewania dla przykładowego domu o powierzchni 150 m2, w zależności od zastosowanego rozwiązania grzewczego i standardu energetycznego budynku.



Najniższe roczne koszty ogrzewania domu poniosą właściciele gruntowych pomp ciepła z instalacjami ogrzewania podłogowego. Z kolei najwyższe rachunki zapłacą posiadacze kotłów elektrycznych i kotłów na olej opałowy.
* **Dom ocieplony zgodnie ze standardem WT 2017:**
* Gruntowa pompa ciepła (ogrzewanie podłogowe) - ok. 3,3 tys. zł rocznie, z fotowoltaiką 5 kWp - ok. 1,7 tys. zł rocznie
* Gruntowa pompa ciepła (grzejniki) - ok. 4,1 tys. zł rocznie, z fotowoltaiką 5 kWp - ok. 2,5 tys. zł rocznie
* Pompa ciepła powietrze-woda (ogrzewanie podłogowe) - ok. 3,8 tys. zł rocznie, z fotowoltaiką 5 kWp - ok. 2,3 tys. zł rocznie
* Pompa ciepła powietrze-woda (grzejniki) - ok. 4,9 tys. zł rocznie, z fotowoltaiką 5 kWp - ok. 3,3 tys. zł rocznie
* Kocioł na granulat drzewny (pellet) - ok. 5,3 tys. zł rocznie
* Kocioł węglowy - ok. 4,1-5,4 tys. zł rocznie
* Kondensacyjny kocioł na gaz ziemny - ok. 6,7-6,9 tys. zł rocznie
* **Nowy dom ocieplony zgodnie ze standardem WT 2021:**
* Gruntowa pompa ciepła (ogrzewanie podłogowe) - ok. 2,5 tys. zł rocznie, z fotowoltaiką 3 kWp - ok. 1,6 tys. zł rocznie
* Gruntowa pompa ciepła (grzejniki) - ok. 3,1 tys. zł rocznie, z fotowoltaiką 3 kWp - ok. 2,2 tys. zł rocznie
* Pompa ciepła powietrze-woda (ogrzewanie podłogowe) - ok. 2,9 tys. zł rocznie, z fotowoltaiką 3 kWp - ok. 2 tys. zł rocznie
* Pompa ciepła powietrze-woda (grzejniki) - ok. 3,7 tys. zł rocznie, z fotowoltaiką 3 kWp - ok. 2,7 tys. zł rocznie
* Kocioł na pellet - ok. 4 tys. zł rocznie
* Kocioł węglowy - ok. 3-4 tys. zł rocznie
* Kondensacyjny kocioł na gaz ziemny - ok. 5,2-5,3 tys. zł rocznie
POBE podkreśla, że w nowych i dobrze zaizolowanych budynkach najbardziej opłacalnym rozwiązaniem jest pompa ciepła, szczególnie w połączeniu z instalacją fotowoltaiczną.
Kalkulator POBE uwzględnia także koszt przygotowania ciepłej wody użytkowej, która stanowi znaczącą pozycję w bilansie energetycznym budynku. W przypadku pomp ciepła, zużycie energii na c.w.u. można zminimalizować, stosując taryfę dwustrefową lub dynamiczną, a także wykorzystując energię produkowaną przez instalację fotowoltaiczną.
W Polsce dostępne są programy dotacyjne, które wspierają właścicieli domów w modernizacji swoich nieruchomości:
* **Program Czyste Powietrze**: Wsparcie finansowe na ocieplenie ścian, dachów i modernizację instalacji grzewczej.
* **Program Moje Ciepło**: Dotacje na montaż pompy ciepła w nowych domach.
* **Program Mój Prąd**: Dotacje na instalację paneli fotowoltaicznych.
W obliczu rosnących cen energii, wybór odpowiedniego systemu ogrzewania domu jest kluczowy dla obniżenia kosztów. Pompy ciepła, szczególnie w połączeniu z instalacją fotowoltaiczną, są obecnie najtańszym rozwiązaniem. Termomodernizacja domu jest niezbędna do zwiększenia efektywności każdego systemu grzewczego i obniżenia rachunków za ogrzewanie. Warto skorzystać z dostępnych programów dotacyjnych, które mogą częściowo pokryć koszty modernizacji domu.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło projekt rozporządzenia określającego obowiązek zakupu energii odnawialnej (OZE) na lata 2025-2027. Zgodnie z projektem, obowiązek OZE ma wynieść 12,5 proc. w 2025 roku, 12 proc. w 2026 roku i 11,5 proc. w 2027 roku. Zmiany te mogą wpłynąć na ceny zielonych certyfikatów, które od kilku miesięcy utrzymują się na historycznie niskich poziomach.
W ubiegłym roku Ministerstwo Klimatu i Środowiska drastycznie obniżyło obowiązek zakupu energii odnawialnej, co wywołało krytykę ze strony branży energetyki odnawialnej. Wprowadzenie nowego projektu rozporządzenia, obejmującego trzyletni okres, ma na celu zwiększenie przewidywalności popytu na zielone certyfikaty. Zdaniem Ministerstwa, stabilny poziom obowiązku OZE pozwoli na stopniowe ustabilizowanie rynku i zmniejszenie nadwyżki zielonych certyfikatów, która od lat utrzymuje się na wysokim poziomie.
Obowiązek zakupu energii odnawialnej jest realizowany przez spółki obrotu i dużych odbiorców energii elektrycznej, którzy muszą kupować i umarzać zielone certyfikaty. Ceny certyfikatów są bezpośrednio powiązane z obowiązkiem OZE: im wyższy obowiązek, tym większy popyt na certyfikaty i wyższe ich ceny. W ostatnich miesiącach cena certyfikatów spadła drastycznie, osiągając najniższy poziom w historii. W czerwcu 2024 r. średnia cena certyfikatów w notowaniach sesyjnych wyniosła zaledwie 39 zł/MWh, a w lipcu 2023 r. sięgała 168,3 zł/MWh. Znaczący spadek ceny certyfikatów jest wynikiem nadwyżki nieumorzonych certyfikatów, która w czerwcu 2024 r. wyniosła 12 TWh. Resort klimatu ma nadzieję, że ustalenie wieloletniego obowiązku OZE na stabilnym poziomie pozwoli na stopniowe zmniejszenie nadwyżki certyfikatów i wzrost ich cen w kolejnych latach.
W projekcie rozporządzenia utrzymano także obowiązek zakupu certyfikatów za produkcję energii elektrycznej z biogazowni na poziomie 0,5 proc. Mimo że przyszłość cen zielonych certyfikatów jest niepewna, projekt Ministerstwa Klimatu i Środowiska stanowi próbę stabilizacji rynku i zapewnienia przewidywalności dla inwestorów w sektorze OZE.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło projekt rozporządzenia wyznaczającego obowiązek OZE na lata 2025-2027. W projekcie zaproponowano zwiększenie obowiązku w kolejnych latach, co może wpłynąć na wzrost cen zielonych certyfikatów, które obecnie utrzymują się na historycznie niskich poziomach. Zgodnie z projektem rozporządzenia, obowiązek zakupu zielonych certyfikatów ma wynosić: 12,5 proc. w 2025 roku, 12 proc. w 2026 roku i 11,5 proc. w 2027 roku. Wprowadzenie stabilnego wieloletniego obowiązku OZE ma na celu zmniejszenie nadwyżki nieumorzonych certyfikatów i zwiększenie przewidywalności rynku dla inwestorów w sektorze OZE. Resort klimatu ma nadzieję, że te zmiany pozytywnie wpłyną na rozwój sektora energetyki odnawialnej w Polsce.