20 sierpnia, 2024

Gigant sieciowy twierdzi, że ogromne strefy odnawialnych źródeł energii w głębi lądu mogą być lepszym pomysłem niż pływające elektrownie wiatrowe na morzu

Gigant przesyłowy wyraża wątpliwości co do morskiej energetyki wiatrowej i twierdzi, że lepszym pomysłem mogłyby być duże, odległe, śródlądowe strefy odnawialnej energii, oddalone od ośrodków miejskich.
Gigant sieciowy twierdzi, że ogromne strefy odnawialnych źródeł energii w głębi lądu mogą być lepszym pomysłem niż pływające elektrownie wiatrowe na morzu

Gigant przesyłowy Transgrid uważa, że rozwój pływających farm wiatrowych na morzu w Nowej Południowej Walii – największym ośrodku popytu w kraju – jest mało prawdopodobny i sugeruje, że lepszym pomysłem może być budowa ogromnych, odległych, śródlądowych stref energii odnawialnej.

Propozycja ta pochodzi z niedawno opublikowanego rocznego raportu planistycznego Transgrid (TAPR), w którym opisano transformację energetyczną w „pionowym starcie” i przedstawiono infrastrukturę oraz technologie niezbędne do zastąpienia węgla, a także poradzenia sobie ze wzrostem nowego zapotrzebowania ze strony pojazdów elektrycznych, centrów danych i elektryfikacji.

Spostrzeżenia Transgrid dotyczące morskiej energetyki wiatrowej są szczególnie interesujące, biorąc pod uwagę fakt, że stała się ona przedmiotem sporów i obiektem zainteresowania krytyków odnawialnych źródeł energii w niemal każdym stanie, w którym planuje się budowę morskiej energetyki wiatrowej.

W Victorii, gdzie władze stanowe uważają za konieczne zastąpienie starego generatora zasilanego węglem brunatnym, technologia ta ma konkretne cele w wysokości 2 GW do 2032 r. i 9 GW do 2040 r.

W Nowej Południowej Walii jednak, ze względu na głębokość morza w dwóch planowanych strefach wokół Newcastle i Wollongong, każda morska energetyka wiatrowa będzie musiała korzystać z systemów pływających, a nie z dna stałego. A to oznacza dodatkowe koszty, do tego stopnia, że niektórzy analitycy zastanawiają się, czy będzie to opłacalne w porównaniu z alternatywami.

Transgrid jest w tym obozie. Twierdzi, że koszty stałego dolnego wiatru morskiego są około dwa do trzech razy wyższe niż koszty wiatru lądowego i alternatywnych energii słonecznej, a technologia pływającego wiatru morskiego będzie jeszcze droższa.

„W związku ze spowolnieniem tempa globalnego rozwoju morskiej energetyki wiatrowej, moment jej wprowadzenia w Nowej Południowej Walii jest niepewny” — mówi w raporcie dyrektor generalny Transgrid Brett Redman. „Planujemy zatem scenariusz, w którym morska energetyka wiatrowa nie będzie odgrywać krytycznej roli w zachowaniu bezpieczeństwa systemu Nowej Południowej Walii.

„Odległe śródlądowe REZ stają się bardziej prawdopodobnym źródłem dodatkowej energii odnawialnej w połowie lat 30. XXI wieku. Aby zapewnić długoterminowe planowanie, Transgrid bada, w jaki sposób i gdzie te odległe śródlądowe REZ mogłyby zostać rozwinięte, aby zbudować naszą przyszłą sieć.

„Uważamy, że jedną z lokalizacji o doskonałym potencjale jest zachodnia część Nowej Południowej Walii, która ma doskonałe możliwości wykorzystania energii słonecznej
i zasobów wiatru na niewykorzystanym w pełni terenie o niskiej gęstości zaludnienia”.

Oczywiście, podobnie jak wszyscy inni w branży energetycznej, Transgrid ma powody, aby tak mówić, i jest zainteresowany wynikiem. Tworzenie dużych śródlądowych stref odnawialnych, dalej od ośrodków populacji i zapotrzebowania, wymagałoby długich linii przesyłowych – które Transgrid naturalnie zbudowałby.

Pomysł ten popiera jednak wielu przedstawicieli branży rozwoju odnawialnych źródeł energii, którzy po cichu rozważają różne opcje, argumentując, że lepsze zasoby wiatru i słońca oraz mniejsza populacja przeważą nad dodatkowymi kosztami przesyłu.

Źródło: Transgrid

W raporcie wskazano trzy potencjalne „odległe” strefy energii odnawialnej w Nowej Południowej Walii – wokół Broken Hill, Noona i północnego zachodu, które, jak twierdzi, zostaną połączone liniami HVDC i które mogą mieć tę zaletę, że będą oferować energię słoneczną w późniejszych godzinach dnia i wieczornych szczytach, a także energię wiatrową w dogodnych porach.

„Te regiony mają jedne z najlepszych zasobów energii słonecznej i wiatrowej dostępnych gdziekolwiek w NEM (National Electricity Market)” — czytamy. „Wysokie współczynniki mocy i korzystne korelacje energii słonecznej i wiatrowej stwarzają okazję do dywersyfikacji dostaw energii w Nowej Południowej Walii”.

Transgrid już teraz spotyka się z poważnym sprzeciwem lokalnym w związku z niektórymi ze swoich kluczowych projektów przesyłowych – Humelink i VNI West – a część projektu połączenia EnergyConnect z Australii Południowej do Nowej Południowej Walii opóźnia się i przekracza budżet.

Transgrid twierdzi, że rozważa również rozwiązania „niesieciowe”, takie jak duże baterie, które są potencjalnie innowacyjne, szybsze i tańsze, ponieważ nie wymagają stawiania większej liczby słupów i przewodów. Jednak ramy regulacyjne są trudne i firma proponuje szereg zmian, aby rozwiązać ten problem.

Największym z tych „niesieciowych” rozwiązań jest Waratah Super Battery, projekt o mocy 850 MW i 1680 MWh, który będzie działał jak gigantyczny „amortyzator” dla systemu, umożliwiając istniejącym liniom prowadzącym do dużych ośrodków obciążenia, takich jak Sydney i Newcastle, działanie z pełną wydajnością.

Jednak Transgrid opracowuje również rozwiązania akumulatorowe rozwiązujące problemy pojawiające się na północy, południu i zachodzie stanu. Prowadzi również próby w akumulatorze Wallgrove w zachodnim Sydney, aby uzyskać „syntetyczną bezwładność”.

Twierdzi, że martwi się o „bezpieczeństwo systemu”, które odnosi się do tak zwanego „bicia serca” sieci oraz bezwładności i siły systemu, które są kluczowe dla utrzymania świateł włączonych. Ponownie, prawdopodobnym rozwiązaniem jest magazynowanie energii w akumulatorach i falowniki tworzące sieć, ale ponownie wymaga to zmian w systemie regulacyjnym i operacyjnym.

„Te niedobory (bezwładności i wytrzymałości systemu) oraz problemy z napięciem będą musiały zostać złagodzone przed uruchomieniem sieci
„Zbliża się 100% natychmiastowej energii odnawialnej, aby system mógł nadal działać w ramach bezpiecznego zakresu operacyjnego” – czytamy w raporcie.

Nawet jeśli problem zostanie rozwiązany, nasza sieć odnawialnych źródeł energii nadal będzie charakteryzować się wyższym wskaźnikiem wahań napięcia i nowymi zjawiskami, w tym niską mocą systemu, niewielkimi oscylacjami sygnału i harmonicznymi, które również będą wymagały szybkiej reakcji.

„Operatorzy w pomieszczeniach kontrolnych będą potrzebować zaawansowanych narzędzi, które umożliwią im całodobową świadomość sytuacyjną i szybkie działanie, aby utrzymać stabilność sieci”.

Są one podobne do niektórych kwestii poruszonych w najnowszej mapie drogowej Australijskiego Operatora Rynku Energii, w której określono kwestie technologiczne, które należy rozwiązać w sytuacji, gdy główna sieć energetyczna kraju zbliża się do czasów, gdy energia wiatrowa i słoneczna będą mogły – przynajmniej w teorii – zaspokoić wszystkie potrzeby rynku.

planowanie przesyłu transgrid
Źródło: Transgrid.

Jednak szybkość zmian technologicznych i sposobu myślenia o sieciach energetycznych została podkreślona w podsumowaniu Transgrid dotyczącym zmian, które zaszły w ciągu ostatniego roku od ostatniego raportu TAPR.

Transgrid obniżył swoje prognozy minimalnego zapotrzebowania na najbliższą i średnią metę, podwyższył swoje szacunki dotyczące instalacji solarnych na dachach i ładowania pojazdów elektrycznych, a także szacunki dotyczące nowego obciążenia centrów danych w ciągu najbliższej dekady.

Bezzwrotna dotacja do 136 200zł 
bez wkładu własnego
  • Pomożemy w finansowaniu oraz uzyskaniu dotacji z urzędu.
  • Otrzymasz bezzwrotne dofinansowanie, bez wkładu własnego.
  • Przeprowadzimy Cię przez cały proces -  sprawnie i efektywnie.