Rynek fotowoltaiczny w Polsce - stabilizacja i perspektywy
W rozmowie z portalem Gramwzielone.pl Maciej Borowiak i Robert Maczionsek, członkowie zarządu Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej i Magazynowania Energii (SBFIME), oceniają obecny stan polskiego rynku energetyki prosumenckiej i tłumaczą, czego ten rynek potrzebuje w kontekście programu Mój Prąd oraz zmian w zasadach rozliczeń prosumentów.
Według danych, miesięcznie montuje się około 100-120 MWp instalacji o jednostkowej mocy do 50 kWp, co przekłada się na średnio 10-12 tys. instalacji. W porównaniu do fotowoltaicznej hossy mamy kilkukrotny spadek, jednak warto zauważyć, że te liczby utrzymują się już od około dwóch lat, co sugeruje stabilizację rynku.
Pozytywne czynniki to spadające ceny komponentów - obecnie moduły fotowoltaiczne są tańsze niż kiedykolwiek wcześniej - oraz wysokie ceny energii elektrycznej. W taryfie G średnia cena prądu, wraz z dystrybucją i podatkami, oscyluje w granicach 1,0-1,3 zł za kWh, czyli dwukrotnie więcej niż trzy lata temu.
Rozwój rynku magazynów energii
Według informacji od operatorów liczba przyłączonych magazynów energii w 2023 r. wzrosła nawet 10-krotnie w porównaniu do roku wcześniejszego, co jest znaczącą zmianą, choć trzeba pamiętać o efekcie niskiej bazy. Obecnie około 10-20 proc. montowanych instalacji jest wyposażonych w magazyny energii.
Sądzę, że w ciągu najbliższych dwóch lat 60-70 proc. nowych mikroinstalacji będzie zawierać magazyny energii. Taka sytuacja wynika z podobnych przyczyn jak rozwój rynku fotowoltaicznego: spadku cen urządzeń oraz rosnących cen prądu, wzmocnionego przez program Mój Prąd.
Mój Prąd - brakuje informacji, co dalej
Kierunek zmian jest dobry, np. obowiązkowe magazyny energii, zwiększenie mocy instalacji fotowoltaicznej do 20 kWp oraz usunięcie systemów grzewczych i systemów HEMS/EMS, które były niejasno opisane. Program Mój Prąd odniósł sukces, bo był prosty, dlatego zachęcaliśmy do tego, by kolejna edycja była również przejrzysta, i widzimy, że tak się dzieje.
Ważna jest minimalna wielkość magazynu energii. Pytanie brzmi: do czego ma służyć magazyn energii? Po pierwsze, powinien zwiększać autokonsumpcję, a po drugie ma pomagać w stabilizowaniu sieci.
Prosumenci potrzebują zmian w ustawie o OZE
Jestem stały w swoich poglądach. W zeszłym roku wyartykułowaliśmy nasze postulaty w ramach „Pięciopaku Prosumenckiego” i tego się trzymamy. W ostatniej nowelizacji ustawy o OZE ma się pojawić rozliczenie bez VAT, choć w nieco innej formie, niż proponowaliśmy, efekt końcowy dla prosumenta pozostaje jednak taki sam.
Kolejne dwie zmiany to możliwość rozliczenia 100 proc. składników faktury z depozytu, a nie tylko części dotyczącej energii elektrycznej, oraz wypłaty 100 proc. środków zamiast obecnych 20 proc.
Bezpieczeństwo magazynów energii
Bardzo dobra uwaga. Rozmawiamy nad takimi standardami od jakiegoś czasu i będziemy chcieli przygotować taki dokument dla rynku.
Obawy przed przejściem na cenę RCE nieuzasadnione
Rozliczenie według cen godzinowych oraz rynkowej miesięcznej ceny energii elektrycznej w ujęciu długoterminowym (czyli np. miesięcznym) dla instalacji bez magazynu energii da taki sam wynik finansowy w postaci stanu depozytu prosumenckiego.
To, co zauważamy, to fakt, że ceny godzinowe stymulują odpowiednie zarządzanie energią oraz motywują do zwiększania autokonsumpcji przez prosumentów, a co najważniejsze – stymulują rozwój rynku magazynów energii, które są kluczowym elementem w budowie stabilnego i bezpiecznego systemu elektroenergetycznego.
Można zatem stwierdzić, że obawy związane z przejściem na ceny godzinowe wynikały z braku wiedzy oraz niskiej świadomości społecznej i w dużej mierze były nieuzasadnione.


