Polityka Future Made in Australia ma na celu uczynienie z Australii „supermocarstwa w dziedzinie energii odnawialnej” oraz stworzenie nowych miejsc pracy, gałęzi przemysłu i umiejętności dzięki przejściu na czystą energię.
Tak więc, jeśli stanie się ona koniem trojańskim dla ekspansji paliw kopalnych, będzie to przewrotny wynik – ale właśnie w tym kierunku zmierzamy.
Rząd federalny łączy program Future Made in Australia ze swoją Strategią Przyszłościowego Gazu, która zakłada drastyczne zwiększenie produkcji gazu.
W jakiś sposób udało się przejąć politykę opartą na wykorzystywaniu naszej przewagi komparatywnej w dziedzinie czystej energii , wprowadzając twierdzenia , że „przyszłość tworzona w Australii” wymaga większej ilości gazu.
Politycy i grupy interesów stale twierdzą, że istnieje niedobór gazu, który wymaga więcej szczelinowania i wydobycia gazu. To nieprawda. Australia już produkuje więcej gazu, niż potrzebuje.
Jedynym powodem potencjalnego niedoboru jest fakt, że rząd stawia potrzeby zagranicznych eksporterów skroplonego gazu ziemnego ponad zapewnienie krajowych dostaw.
Australia mogłaby łatwo przekierować gaz przeznaczony na eksport na rynek lokalny. Mamy już przepisy, które to umożliwiają.
W Australii Zachodniej od dawna obowiązuje polityka pozwalająca na przeznaczanie gazu do użytku lokalnego.
Na wschodnim wybrzeżu funkcjonuje tzw. Australijski Mechanizm Bezpieczeństwa Krajowego Gazu, którego zadaniem jest zapewnienie wystarczających dostaw dla krajowych odbiorców – ale rząd najwyraźniej niechętnie z niego korzysta.
W każdym razie nie cały gaz produkowany na eksport jest objęty długoterminowymi kontraktami, więc mógłby być równie dobrze sprzedawany w kraju.
W stanach południowych twierdzenia o zbliżającym się niedoborze gazu służą jako uzasadnienie rabunku rozległych lasów Pilliga w zachodniej Nowej Południowej Walii w celu pozyskiwania drogiego gazu.
Jednak modernizacja rurociągu łączącego regiony wydobycia gazu w Queensland z południową Australią zagwarantowałaby, że nie wystąpią niedobory, a jednocześnie nie naraziłaby nowego regionu na szczelinowanie i jego destrukcyjne skutki.
Tak, gaz będzie odgrywał pewną rolę jako źródło zapasowe, gdy odnawialne źródła energii staną się dominującym źródłem wytwarzania energii elektrycznej, ale nie będziemy go potrzebować wiele.
Dlaczego więc nalega się, aby Australia produkowała więcej gazu?
Nie chodzi o zasilanie lokalnej produkcji; nawet strategia gazowa rządu zakłada, że przemysł w średnim okresie zdekarbonizuje się, ponieważ zwróci się w stronę tańszej energii odnawialnej.
Prawdziwym, niewypowiedzianym powodem jest przekonanie, że w interesie ekonomicznym Australii leży wydobywanie większej ilości gazu i przesyłanie go za granicę – ale to przepis na katastrofę klimatyczną.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna ostrzegła już w 2021 r. , że jeśli świat ma utrzymać wzrost temperatury na poziomie 1,5 °C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej i uniknąć najgorszych skutków globalnego ocieplenia, nie może powstać żaden nowy obszar wydobycia ropy naftowej i gazu, ani żadna nowa kopalnia węgla ani nie może być rozbudowywana.
Mimo to Australia i inne kraje nadal dają zielone światło nowym technologiom wydobywania gazu i węgla.
Jeśli australijskie instalacje eksportowe LNG będą nadal pracować z pełną wydajnością, świat będzie musiał pogodzić się ze wzrostem temperatury na poziomie 2,4°C–2,6°C.
Byłoby to katastrofalne w skutkach dla milionów ludzi na całym świecie – nie wyłączając mieszkańców Pacyfiku.
Jest to sprzeczne z naukowym konsensusem na temat zmian klimatycznych, a także z obietnicami i polityką rządu w tym zakresie.
Future Made in Australia jest w istocie zieloną polityką gospodarczą.
Opiera się na przekonaniu, że dzięki wsparciu rządu i kapitałowi początkowemu możemy wykorzystać przewagę Australii w dziedzinie czystej energii, aby rozwijać zasoby, produkcję i miejsca pracy w usługach, co zapewni przyszłą pomyślność.
Jednak przyszłość oparta na ciągłej ekspansji gazu i węgla jest daleka od zielonej.
To przyszłość, w której poziom mórz wzrasta, ekstremalne zjawiska pogodowe zdarzają się coraz częściej, pożary buszu niszczą tereny wiejskie, a firmy gazowe zarabiają krocie dzięki temu, że Australia nie chce stawić czoła konsekwencjom swojej chciwości i krótkowzroczności.
To nie jest przyszłość, w której ktokolwiek chciałby żyć i nie jest to przyszłość, którą powinniśmy przekazać światu.
Matt Saunders jest starszym ekonomistą w The Australia Institute. Stephen Long jest starszym pracownikiem naukowym w TAI.


