23 sierpnia, 2024

Zastosowanie jednostek rybackich w drugiej zmianie: innowacyjne urządzenia do eksploatacji energii falowodów morskich.

Energetyka rozproszona, wykorzystująca lokalne źródła odnawialnych energii, takie jak mikroinstalacje fotowoltaiczne i turbiny wiatrowe, postrzegana jest jako kluczowa dla przyszłości ludzkości, umożliwiając uniezależnienie się od paliw kopalnych i redukcję wpływu na środowisko. W Polsce, mimo wprowadzenia dotacji na turbiny wiatrowe, to sektor fotowoltaiki odnosi największe sukcesy, z ponad 1,4 miliona mikroinstalacji słonecznych. Start-up Sitkana proponuje innowacyjne rozwiązanie wykorzystania energii pływów morskich, opracowując modułowy hydrogenerator, który może być zamontowany na statkach rybackich, zamieniając je w pływające elektrownie. Ich produkty, Chinook i Orca, mają być dostępne w przedsprzedaży, z esperowaną dostawą od końca 2025 roku. Systemy te są projektowane z myślą o bezpieczeństwie dla środowiska wodnego, a firma zapewnia, że wszystkie elementy z tworzyw sztucznych będą poddawane recyklingowi, aby uniknąć zanieczyszczenia oceanów mikroplastikiem. Konserwacja urządzeń będzie łatwa, a w przypadku ich uszkodzenia lub obniżenia wydajności, zostaną one wymienione i przekazane do ponownego przetworzenia.
Zastosowanie jednostek rybackich w drugiej zmianie: innowacyjne urządzenia do eksploatacji energii falowodów morskich.

Energetyka rozproszona - przyszłość ludzkości

Energetyka rozproszona to bez dwóch zdań przyszłość ludzkości. Dzięki generacji ze źródeł odnawialnych w pobliżu miejsca wykorzystania energii możemy coraz bardziej uniezależniać się od zatruwających środowisko paliw kopalnych. Głównym elementem polskiej energetyki rozproszonej są prosumenckie mikroinstalacje fotowoltaiczne. Rząd, chcąc urozmaicić nieco ten sektor, wprowadził dotację na przydomowe turbiny wiatrowe. Niemniej jednak sądząc po rezultatach pierwszych miesięcy obowiązywania programu "Moja Elektrownia Wiatrowa", nie można mieć większych nadziei, że ten rynek osiągnie choćby w części tak dobry wynik, taki jak fotowoltaika. Przypomnijmy, że mikroinstalacji fotowoltaicznych w Polsce jest 1,4 miliona. Dla porównania w ciągu 2 miesięcy obowiązywania programu MEW rozpatrzono zaledwie 19 wniosków…

Dlaczego o tym wspominamy?

Przede wszystkim dlatego, że energetyka małych rozproszonych źródeł wytwórczych może przybierać różne formy. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że dywersyfikacja w tym aspekcie jest jak najbardziej wskazana. Prawdą jest, że fotowoltaikę najprościej zamontować – nie trzeba robić badań wietrzności, a wystarczy tylko obserwacja, czy dach lub miejsce na gruncie nie jest zacienione. Są też jednak takie rozwiązania, które możemy nazwać specjalistycznymi. Nie każdy będzie miał okazję z nich skorzystać, ale warto wiedzieć, że coraz to nowsze technologie pojawiają lub dopiero pojawią się na rynku. Niekiedy są to adaptacje dobrze nam już znanych rozwiązań. Przyjrzyjmy się więc takim rozwiązaniu, które pomoże wykorzystać statki do generowania energii elektrycznej.

Potencjał pływów morskich jest ogromny, ale niewykorzystany

Firma Sitkana to założony w 2021 roku start-up, którego celem jest sprawić, że nadmorska część Alaski będzie mogła być zaopatrywana w energię elektryczną pochodzącą z pływów morskich. Zanim wspomnimy o ciekawym rozwiązaniu, które opracowali amerykańscy konstruktorzy, to dowiemy się nieco więcej o źródle energii, na którym bazuje omawiana przez nas technologia.

Energia pływów morskich jest jednym z najmniej wykorzystanych odnawialnych źródeł energii na świecie. A potencjał jest naprawdę spory, choć brakuje opracowań w tym zakresie. Ocean Energy Europe podaje, że szacowany globalny zasób energii pływów wynosi 800-1200 TWh. Bardziej powściągliwi są niektórzy badacze, którzy wskazują, że potencjał oscyluje w granicach 150-800 TWh. Dla porównania – według IEA pływających i stałych morskich turbin wiatrowych wynosi 420 TWh, czyli porównywalnie do energii pływów, gdybyśmy patrzyli na średnią z drugiego zakresu. Potencjał to jedno, a wykorzystanie go to zupełnie inna sprawa. Jak podaje IRENA, offshore w 2022 roku odpowiadał za 1,9% światowej produkcji energii elektrycznej, dostarczając 162 TWh. W tym samym czasie pozostała energetyka morska – falowanie i pływy – zapewniły 960 GWh, czyli niecałą 1 TWh.

Nowatorskie rozwiązanie od Sitkany

Wracając do nowatorskiego rozwiązania – Sitkana stworzyła moduł hydrogeneratora, który wykorzystuje energię pływów morskich. Celem tego wizjonerskiego projektu jest wykorzystanie potencjału bezczynnych statków rybackich podczas zim na Alasce. Wyposażając statek w urządzenie hydroelektryczne od Sitkany, można go przekształcić w pływający generator prądu. W efekcie pozyskuje się potrzebną energię, maksymalizując zyski z posiadania łodzi. To z pewnością ciekawe rozwiązanie, zwłaszcza że na Alasce, jak i w innych regionach stale rośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną.

Chinook i Orca – dwa rozwiązania od amerykańskiego start-upu

Sitkana stworzyła dwa rodzaje urządzeń – Chinook i Orca, z czego ten pierwszy jest standardowym produktem firmy. To nic innego niż modułowy hydrogenerator. Nie są co prawda jeszcze dostępne, ale niebawem będzie można je zamawiać w przedsprzedaży. Firma oczekuje, że Chinook zostanie dostarczony pod koniec 2025 roku, a Orca w kolejnym roku. Ten pierwszy dedykowany jest do wykorzystania właśnie na statkach. Do jego montażu potrzebny jest mały dźwig lub wysięgnik, czyli standardowe wyposażenie łodzi rybackiej. Pojedynczy moduł Chinook waży 45,4 kg i ma rozmiar 2×1 m.

Z kolei Orca to zakotwiczony, samonośny system, który może pomieścić wiele urządzeń Chinook – do 10 sztuk. Moc pojedynczego modułu to 1,6 kW, tak więc moc całej instalacji Orca może osiągnąć nawet 16 kW. Instalację systemu Orca musi przeprowadzić statek z dźwigiem, który zdoła podnieść całe urządzenie.

Czy morskie stworzenia mają powody do obaw?

Jak podają producenci, system jest bezpieczny dla morskich stworzeń. Łopatki obracają się powoli i nie mają końcówek z powodu zastosowania obręczy widocznej na powyższych zdjęciach. W tym roku Sitkana przeprowadza szczegółowe badania na rybołówstwo. Istnieje też inna kwestia, którą trzeba rozwiązać, ponieważ może stanowić zagrożenie dla środowiska wodnego. Mianowicie chodzi o materiał, z którego Chinooki są stworzone – jest to plastik. Firma podkreśla, że ten materiał może wytrzymać pod wodą bardzo długo bez większych szans na utratę swoich właściwości pod wpływem słonej wody morskiej, ale nie będzie miał ku temu okazji. Dlaczego?

Nasze urządzenia będą stale poddawane recyklingowi co kilka lat, więc nigdy nie będą miały czasu rozłożyć się na mikroplastiki. Ostatecznie będziemy pozyskiwać materiały z oceanów. Wszystkie urządzenia zostaną poddane recyklingowi przez Sitkanę. Nigdy nie będziemy mieć odpadów z tworzyw sztucznych.

Konserwacja się nie opłaca

Pozostaje jeszcze jedna kwestia – konserwacja. W środowisku wodnym bardzo prosto, aby hydrogeneratory pokryły się glonami lub elementami, które znajdują się w oceanie. Jest na to proste lekarstwo – cały system można łatwo podnieść przy pomocy dźwigu lub wysięgnika, a następnie umyć myjką ciśnieniową.

W przypadku gdy małże i glony znacząco obniżą wydajność, urządzenia zostaną wymienione i poddane recyklingowi.

Źródło: sitkana.com, iea.org, irena.org, gwec.net

Bezzwrotna dotacja do 136 200zł 
bez wkładu własnego
  • Pomożemy w finansowaniu oraz uzyskaniu dotacji z urzędu.
  • Otrzymasz bezzwrotne dofinansowanie, bez wkładu własnego.
  • Przeprowadzimy Cię przez cały proces -  sprawnie i efektywnie.